Screen: YouTube/FC BarcelonaWojciech Szczęsny rozwiał wszelkie wątpliwości co do swojej przyszłości. Polski golkiper ogłosił, iż nie zamierza opuszczać Barcelony i pozostanie w Katalonii przez kolejny sezon – mimo iż miał realną szansę na grę w pierwszym składzie gdzie indziej.
Kusi go inny klub? Polak nie jest zainteresowany
Jeden z czołowych zespołów hiszpańskiej ekstraklasy złożył Szczęsnemu propozycję dwuletniego angażu z gwarancją miejsca między słupkami od pierwszej minuty. Nazwy drużyny nie ujawniono, jednak oferta była jak najbardziej poważna. Polak nie zastanawiał się długo – propozycja wylądowała w koszu niemal natychmiast.
Sam fakt pojawienia się takiej propozycji to niemały ewenement. Trzeba pamiętać, iż Szczęsny wrócił z piłkarskiej emerytury wyłącznie dla Barcelony i wielokrotnie zaznaczał, iż po rozstaniu z tym klubem definitywnie skończy z zawodowym futbolem. Ktoś jednak postanowił to sprawdzić.
Flick go ceni, szatnia go uwielbia
Decyzja o pozostaniu wynika z dwóch czynników. Pierwszy ma charakter sportowy – Szczęsny zaakceptował rolę rezerwowego, bo czuje wsparcie ze strony Hansiego Flicka i całej drużyny. Drugi jest bardziej osobisty. Zarówno on sam, jak i jego bliscy, bez problemu odnaleźli się w katalońskiej rzeczywistości i nie widzą powodu, by cokolwiek zmieniać.
Sam zainteresowany powiedział to wprost na antenie Eleven Sports:
– Zostaję. Mam swój wiek, rozumiem, iż co roku mogą być spekulacje, czy jeszcze mogę, czy jeszcze chcę. Jeszcze mogę i jeszcze chcę. Zdaję sobie sprawę, iż kiedy nie pomagam na boisku, to choćby sam dla siebie muszę znaleźć sposób na to, by pomagać chłopakom, którzy grają. Często pomaga trochę dobrej atmosfery, trochę uśmiechu, trochę zdjęcia presji, ale też dawanie dobrego przykładu na treningach.
Szczęsny jest dla Barcelony wartością nie tylko między słupkami. Joan Garcia, aktualny numer jeden drużyny, podchodzi do każdej jego rady jak do lekcji od doświadczonego mistrza.
Trzecie miejsce w hierarchii? Nie ma problemu
Sytuacja Polaka może ulec dalszemu skomplikowaniu. Barcelona poważnie przygląda się Alexowi Remiro z Realu Sociedad – bramkarzowi, który wchodzi w ostatni rok swojego kontraktu i jest dostępny za mniej niż 15 milionów euro. Gdyby do tego ruchu doszło, Szczęsny znalazłby się na trzeciej pozycji w hierarchii golkiperów.
Mimo to 36-latek nie zamierza szukać wyjścia. Kontrakt obowiązuje go do końca czerwca 2027 roku i planuje go wypełnić bez względu na okoliczności.
Od momentu dołączenia do katalońskiego klubu w październiku 2024 roku Szczęsny zaliczył łącznie 40 występów i zachował czternaście czystych kont. Kiedy był potrzebny, nie zawiódł. I na tym zamierza poprzestać.

1 tydzień temu










