Piotr Żyła i Dawid Kubacki pracowali z ramienia Eurosportu przy konkursie skoków narciarskich na skoczni normalnej w Predazzo podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. "Wiewiór" wraz z Kacprem Merkiem i Jakubem Kotem relacjonował wydarzenia spod obiektu, a brązowy medalista olimpijski z Pekinu zasiadał w warszawskim studiu u boku Sebastiana Szczęsnego.
REKLAMA
Zobacz wideo Skoki narciarskie na igrzyskach za darmo? Tak to się robi
Koniec z pracą w telewizji. Żyła i Kubacki wracają do reprezentacji
Obaj panowie byli pod wielkim wrażeniem skoków Kacpra Tomasiaka, który sensacyjnie wywalczył srebrny medal i zapisał się w historii jako najmłodszy polski medalista olimpijski, bijąc rekord należący od 1972 roku do Wojciecha Fortuny. W cieniu tego sukcesu podjęto jednak decyzję ws. Żyły i Kubackiego, którzy będą musieli porzucić rolę telewizyjnych ekspertów.
Trener Wojciech Topór bowiem postanowił powołać ich na zmagania Pucharu Kontynentalnego w niemieckim Oberhofie. Oprócz nich do Turyngii pojadą Klemens Joniak, Maciej Kot, Adam Niżnik, Aleksander Zniszczoł i Jakub Wolny. W Niemczech panowie będą rywalizować w dwóch konkursach indywidualnych na normalnej skoczni HS100.
Zawody odbędą się w dniach 14-15 lutego, co koliduje z datą konkursu olimpijskiego na skoczni dużej w Predazzo (14.02). Tym samym Żyła i Kubacki nie umilą kibicom czasu spędzonego przed telewizorami po raz kolejny. A przyznać trzeba, iż w roli ekspertów wypadali naprawdę nieźle.
Dla obu zawodników będzie to drugi z rzędu start w Pucharze Kontynentalnym. Przed tygodniem w słoweńskim Kranju Dawid Kubacki zajął trzecią lokatę, przegrywając z Jonasem Schusterem i Lucą Rothem. Piąte miejsce zajął wówczas Maciej Kot.
Zobacz też: Łzy w oczach Maciusiaka. Oto co powiedział po medalu Tomasiaka

1 godzina temu














