Świątek zdradziła, czym zajmuje się poza kortem. "Nie każdy wie"

2 godzin temu
Iga Świątek przechodzi teraz trudniejszy moment w swojej karierze. Rozstała się z trenerem Wimem Fissette, a w obecnej formie nie ma mowy o wygrywaniu turniejów na najwyższym poziomie. Przed nią sporo pracy, by się odbudować, natomiast też nie samym tenisem nasza reprezentantka żyje. Świątek prowadzi własną fundację oraz uczy się coraz więcej o biznesie. Opowiedziała o tym szerzej w wywiadzie dla magazynu "Forbes".
Iga Świątek od wielu miesięcy rozwija swoją fundację. Jej celem jest wsparcie finansowe dla młodych sportowców i wspieranie ich progresu tak bardzo, jak się tylko da. Pod koniec zeszłego roku wybrała już choćby pierwszych pięcioro stypendystów. Nasza najlepsza tenisistka nigdy nie ukrywała, iż strefa pozasportowa jest dla niej niezwykle istotna. Wszak żadna kariera nie trwa wiecznie, a po jej zakończeniu trzeba mieć na siebie pomysł, co nie wszystkim sportowcom się udaje.

REKLAMA







Zobacz wideo Czy to był ostatni mecz Lewandowskiego? Kosecki: On jest zawsze tam, gdzie Polska go potrzebuje. Jest nie do zastąpienia!



Świątek idzie w kierunku biznesu
Reprezentantka Polski zdradziła nieco szczegółów swojego funkcjonowania poza kortem w rozmowie z magazynem "Forbes". Szczególnie mocno interesuje ją biznesowa strefa związana ze sportem. w tej chwili uczy się zasad jej funkcjonowania, a także elementów zarządzania.
- Robię wiele rzeczy, których na co dzień nie widać. Moje życie to już nie tylko trening, sponsorzy i media, ale też zarządzanie dużym biznesem, który nagle wyrósł wokół tenisa. Nie każdy wie, jak się w tym odnaleźć. Są obszary, które chciałabym poprawić i częściowo zdjąć ze swoich barków, zwłaszcza te związane z zarządzaniem - powiedziała Świątek. Nasza tenisistka nie ukrywa, iż jej celem jest jak najlepiej zrozumieć biznesowe aspekty, a fundacja jest istotną częścią tej nauki.


Fundacja piecze dwie pieczenie na jednym ogniu. Pomaga i podopiecznym Świątek, i jej samej
- Moim celem jest zrozumienie tych procesów na tyle, by podejmować świadome decyzje, ale jednocześnie stopniowo oddawać część odpowiedzialności w ręce zaufanych specjalistów. Dużo rozmawiam z ludźmi, którzy mają większe doświadczenie, uczę się podstaw inwestowania, zarządzania i długofalowego planowania. Fundacja jest jednym z elementów tej drogi. Bardzo ważnym, bo daje mi poczucie sensu i wpływu wykraczającego poza kort. Niemniej przez cały czas to sport jest rdzeniem i fundamentem - wyjaśniła Polka.


Świątek powiedziała też, jaki konkretnie jest cel działania jej fundacji. Wielu młodych sportowców nie ma możliwości trenowania na odpowiednim poziomie z uwagi na finanse. A choćby jeżeli mają, to trzeba też umieć się zorientować, która sportowa droga jest najlepsza. Dla większości to metoda prób i błędów.



- Wielu rodziców, którzy sami nie uprawiali sportu i nie mają odpowiednich kontaktów, często błądzi po omacku. Nie wiedzą, na jakiego trenera się zdecydować, a jeżeli ktoś dobry jest dostępny, bywa po prostu zbyt drogi. Niestety, nie zawsze prywatne firmy czy korporacje są gotowe inwestować w młodych sportowców, którzy są na początku drogi. Dlatego wierzę, iż to stypendium może pomóc także w takich decyzjach, dając rodzinom większe możliwości inwestowania w dobry mentoring i szkolenie - podsumowała Świątek.
Idź do oryginalnego materiału