"Bitwa płci" skończyła się zwycięstwem Nicka Kyrgiosa nad Aryną Sabalenką w dwóch setach 6:3, 6:3. Mecz odbył się na specjalnych zasadach - m.in. część kortu Sabalenki była węższa od połowy Kyrgiosa. Część środowiska tenisowego potraktowała to jako zwykłe, rozrywkowe show. Inni krytykowali. Iga Świątek nie do końca pochwaliła ideę rozegrania takiego spotkania.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
- Nie oglądałam tego, bo nie interesują mnie takie rzeczy. To było po prostu widowisko, show, które przyciągnęło uwagę, ale nie miało nic wspólnego ze zmianami społecznymi ani niczym ważnym, co mogłoby wpłynąć na kobiecy tenis. Użyli tej samej nazwy, co mecz Billie Jean King w 1973 roku, ale to wszystko. My, kobiety, zdołałyśmy się wyróżnić i pokazać nasz tenis na własnych warunkach; mamy wspaniałe, indywidualne historie i nie musimy porównywać się z męskim tenisem - powiedziała Świątek kilka dni temu.
Sabalenka reaguje na krytykę ze strony Świątek
Słowa krytyki, w tym Polki, dotarły do Aryny Sabalenki. Białorusinka nie zgadza się z takimi opiniami, traktuje je bardzo osobiście. Uważa, iż krytykowanie jej udziału w "Bitwie płci" to przejaw braku szacunku i sympatii do niej, nie ma to nic wspólnego z merytoryczną dyskusją.
- Wiesz, czuję, iż zawsze znajdą się ludzie, którzy cię nie lubią, nie szanują, nie wspierają. Smutne jest to, iż niektórzy źle zrozumieli samą ideę tego wydarzenia - powiedziała Sabalenka na konferencji prasowej po meczu z Cristiną Bucsą podczas turnieju WTA 500 w Brisbane.
Jednocześnie Białorusinka zapewniła, iż nie ma zamiaru się tym przejmować. Ważniejsze jest dla niej wsparcie, które dostała po meczu z Kyrgiosem. Przekonuje, iż ten mecz przyczynił się do promocji tenisa, iż można z pojedynku zrobić prawdziwe show. Do tego dobrze się wtedy bawiła.
- Jest tak wielu ludzi, którzy mnie wspierają, którzy naprawdę mnie motywują i czerpią ze mnie inspirację. Na tym się skupiam. Już choćby nie myślę o tym pokazie. To była świetna zabawa. To było wielkie wyzwanie. Myślę, iż przyciągnęliśmy sporo uwagi do tenisa. Nie chodziło o udowadnianie czegokolwiek komukolwiek. Chodziło o pokazanie, iż tenis może być naprawdę wielki i iż możemy przyciągnąć dużo uwagi do meczu pokazowego, co zwykle się nie zdarza - stwierdziła liderka światowego rankingu.
Zobacz też: Media: Reprezentant Polski wraca do Europy! Drugi najdroższy transfer w historii
Aryna Sabalenka zagra najbliższy mecz w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego. Jej rywalką będzie Rumunka Sorana Cirstea.

1 dzień temu







![O której gra Iga Świątek? Mecz Polska - Australia w United Cup [NA ŻYWO, TV]](https://i.iplsc.com/-/000M60NN4WBVECLX-C461.jpg)




