Świątek odpaliła bombę, a teraz takie wieści. Ujawniają jej plany

1 godzina temu
Kiedy Iga Świątek wróci do rywalizacji? To pytanie zadaje sobie wielu jej fanów. Tym bardziej iż Polka zapowiedziała spore zmiany we własnym podejściu do zmagań, zwłaszcza turniejów rangi WTA 1000. Teraz plany 24-latki ujawnia osoba z jej otoczenia, a wieści przekazuje TVP Sport. Wiadomo, kiedy Świątek pojawi się na korcie.
- Sezon jest długi, a w jego drugiej części zawodnicy są bardziej zmęczeni. Najtrudniejsza jest ta zmiana w Azji, bo czujesz, iż sezon dobiega końca, ale wciąż musisz dać z siebie wszystko. Nie wiem, jak będzie wyglądała moja kariera za kilka lat. Być może będę musiała opuścić niektóre turnieje, choćby jeżeli będą obowiązkowe - taką deklarację już w październiku 2025 roku wygłosiła Iga Świątek. Polka wielokrotnie zabierała głos w sprawie mocno napiętego terminarza. Wtórowało jej wiele tenisistek. I okazuje się, iż najpewniej wprowadzi te deklaracje w życie.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



To wtedy Świątek ponownie wyjdzie na kort w 2026
O tym, iż Świątek odpuści kilka turniejów rangi WTA 1000, poinformowała na konferencji prasowej po porażce z Jeleną Rybakiną w ćwierćfinale Australian Open, co każe brać tę deklarację bardzo poważnie. A które zawody to będą? Tego nie wiadomo.
Wiemy natomiast, kiedy Polka znów stanie do walki o punkty. Dojdzie do tego w dniach 8-14 lutego. Ujawniła to Daria Sulgostowska w rozmowie z TVP Sport. I tak się składa, iż zagra właśnie w "tysięczniku". "[Sulgustowska, przyp. red.] odparła, iż będzie to Doha [kolejny turniej, w którym zagra Polka, przyp. red.], a co do dalszej przyszłości nie chciała się wypowiadać" - czytamy. Przypomnijmy, iż tuż po zmaganiach w Katarze odbędą się zawody WTA 1000 w Dubaju.


W pierwszej części sezonu Świątek aż tak wiele punktów do obrony nie ma, w porównaniu z poprzednimi latami. Rozgrywane są w niej nie tylko turnieje na kortach twardych, ale i na "mączce", nawierzchni uwielbianej przez Polkę. Przed rokiem nieco rozczarowała na glinie, bo nie zdobyła ani jednego tytułu. Nie obroniła wówczas punktów za triumfy w Madrycie, Rzymie czy Roland Garros. Jak będzie tym razem? Ważne będzie odpowiednie zarządzanie siłami i czasem.
Zobacz też: Polska tenisistka czekała na to pięć lat. Od razu awans do finału.



Słodko-gorzki początek 2026 roku dla Igi Świątek
Ten sezon nie układa się, na razie, po myśli 24-latki. Choć razem z Polską triumfowali w United Cup, to przegrała dwa mecze singlowe, a trzy wygrała. Później wystartowała w Australian Open, ale nie powtórzyła najlepszego wyniku w karierze. Tym razem dotarła do ćwierćfinału, ulegając dość wyraźnie Jelenie Rybakinie.
Idź do oryginalnego materiału