W czwartek, 16 lipca 2026 roku, Lech Poznań ma szansę stać się samodzielnym rekordzistą, jeżeli chodzi o zdobyte Superpuchary Polski, mogąc wywalczyć to trofeum po raz siódmy w swojej historii. Trofeum, które często zwiastuje problemy w przyszłości.
ReklamaSuperpuchar Polski to rozgrywki, które nie mają większej renomy, choć w ostatnich latach PZPN robił więcej, żeby to zmienić. Do pierwszego meczu o SPP doszło w 1983 roku, a więc 3 lata później, niż pierwotnie planowano. Wówczas Mistrz Polski, którym był Lech Poznań, zmierzył się z Lechią Gdańsk, która była wtedy sensacyjnym zdobywcą Pucharu Polski i do niego dołożyła jeszcze drugi puchar. Spotkanie o Superpuchar Polski odbywa się z przerwami od ponad 40 lat, ostatni raz nie rozgrywano starcia o SPP w 2013 roku. W meczu o dawniej pamiątkowy puchar, a w tej chwili o pamiątkową paterę, najczęściej Mistrz Polski mierzy się ze zdobywcą Pucharu Polski, ale zdarzało się, iż o trofeum grał triumfator Pucharu Ekstraklasy czy finalista Pucharu Polski, którym był np. Lech Poznań w 2016 roku.

Najczęściej o Superpuchar Polski (17 razy) walczyła Legia Warszawa, która poniosła aż 11 porażek, w tym 8 rzędu. Dwanaście miesięcy temu Legia Warszawa triumfując przy Bułgarskiej 2:1 dogoniła Kolejorza. Dziś Lech Poznań i Legia Warszawa to dwa kluby, które najczęściej sięgały po SPP, w swojej kolekcji mają po 6 takich trofeów. Polski Związek Piłki Nożnej od lat miał problem z Superpucharem Polski. Rozgrywano go w różnych terminach, często choćby w takich miastach jak Starachowice, Zamość, Piotrków Trybunalski, Włocławek, Wodzisław Śląski czy Ostrowiec Świętokrzyski. Był okres, kiedy mecz o Superpuchar organizowała Ekstraklasa SA, a spotkanie oficjalnie nazywało się Superpucharem Ekstraklasy. Przełom nastąpił 12 lat temu, gdy mecz znów wrócił pod skrzydła PZPN-u. Jeszcze poprzednie władze związku postanowiły, aby spotkanie o paterę zawsze odbywało się tydzień przed startem danego sezonu ligowego na terenie Mistrza Polski. Ten termin kolidował jednak z europejskimi pucharami, które były ważniejsze dla jego uczestników niż starcie o Superpuchar Polski.
W 2024 roku nie rozgrywano meczu o SPP tuż przed startem ligi, bo zarówno Jagiellonii Białystok, jak i Wiśle Kraków przez udział w europejskich pucharach to spotkanie nie pasowało. Mecz przesunięto na kwiecień 2025, kiedy na Stadionie Narodowym ówczesny Mistrz Polski pokonał zdobywcę Pucharu Polski. Wówczas Polski Związek Piłki Nożnej do patery dla zwycięzcy dorzucił jeszcze premię w wysokości 200 tysięcy złotych (przegrany dostał połowę tej sumy).
Co interesujące jeszcze w 2022 roku ostatnim Mistrzem Polski, który sięgnął po Superpuchar Polski był Lech Poznań (w 2015 roku). Od tamtej pory mistrz grający u siebie zawsze przegrywał starcie o SPP. Warszawska Legia poległa aż 3 razy po rzutach karnych, w 2022 i 2025 roku przegrał też Lech Poznań. Cztery lata temu Kolejorz przegrał m.in. przez dwumecz z Karabachem Agdam. Wtedy nie dało się przełożyć spotkania o paterę, na Bułgarską przyjechał Raków Częstochowa i grając w mocniejszym składzie od nas wygrał 2:0. Z kolei rok temu to Legia Warszawa chciała przełożyć mecz w Poznaniu, bowiem krótko później leciała do Kazachstanu. Na to Lech się nie zgodził, był zdecydowanym faworytem, ale niespodziewanie przegrał na własnym obiekcie 1:2.
Reklama
Na triumfatorach Superpucharu Polski przez wiele lat spoczywała klątwa. Otóż ten, kto wygrywał mecz o Superpuchar Polski, nie zostawał później Mistrzem Polski. Do 2023 roku ostatnią drużyną, która sięgnęła po SPP, a niecały rok później została mistrzem, był Lech Poznań (Superpuchar w 2009 roku, tytuł w 2010). Przed 3 laty zmienił to wspomniany Raków Częstochowa, który w 2022 roku sięgnął po Superpuchar Polski, a po niespełna roku został mistrzem. Ostatnim Mistrzem Polski, który po triumfie w lidze zgarnął Superpuchar Polski, a po niespełna roku obronił jeszcze tytuł mistrzowski, był Widzew Łódź (lata 1996-1997).
Superpuchar Polski w kolejnych latach ma rosnąć w siłę. Kiedyś był pomysł, by rozgrywać go w USA, ale na to nie ma szans. W poprzednim roku mecz o paterę chciano przenieść z terenu Mistrza Polski na obiekt Śląski w Chorzowie i przeznaczyć dla jego triumfatora dużo większą nagrodę finansową. Ten pomysł PZPN-u nie wszedł w życie. Władze związku musiały również wycofać się z pomysłu rozegrania tegorocznego Superpucharu Polski na Tarczyński Arenie we Wrocławiu. PZPN sam podjął taką decyzję, chcąc zadowolić przede wszystkim swojego partnera – firmę Tarczyński. Nikogo o tym nie poinformował, nie konsultował się z klubami czy Ekstraklasą SA, jednak przez niezadowolenie Lecha Poznań, sprzeciw innych czołowych polskich klubów czy zapowiedź bojkotu przez kibiców, wycofał się z tego pomysłu. W 2026 roku Superpuchar Polski odbędzie się jeszcze na terenie Mistrza Polski, ale już za rok SPP ma zostać rozegrany we Wrocławiu i zostanie tam rozegrany, jeżeli Polski Związek Piłki Nożnej szybciej poinformuje kluby o swoich planach (dotąd tego nie zrobił).
W Superpucharze Polski trenerzy mogą przeprowadzić po pięć zmian. jeżeli po 90 minutach byłby remis, to dojdzie od razu do rzutów karnych. Czwartkowe spotkanie jest współorganizowane przez PZPN. Stadion zyska barwy rozgrywek o SPP, po meczu na murawie odbędzie się ceremonia medalowa, podczas której triumfator z rąk władz związku otrzyma paterę, którą zawodnicy do 2022 roku wznosili w górę przy utworze „Simply the Best”, od 2023 roku odgrywano już „Avicii – Levels”, rok temu nie było już żadnej muzyki. W czwartek, 16 lipca, o godzinie 19:00 mecz na ENEA Stadionie obejrzą tłumy kibiców, jednak rekord frekwencji rozgrywek o Superpuchar Polski raczej nie padnie. Ten został ustanowiony 13 lipca 2025 roku, gdy spotkanie Lecha Poznań z Legią Warszawa śledziło 40368 osób.
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)








![New York City - Chicago Fire. O której gra Lewandowski? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000N3CX0XBR0L3MV-C461.jpg)








