Barbara Schett odniosła się do dwóch sytuacji, które dość szeroko rozeszły się po mediach: reakcji Igi Świątek podczas meczu z Mayą Joint, wygranego 6:0, 6:2 i porażki z Belindą Bencić. Do obu doszło podczas turnieju United Cup, zakończonego zwycięstwem polskiej kadry.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
Schett, zwyciężczyni 3 turniejów WTA i była 7. zawodniczka świata, uważa, iż kibice Polki nie mają powodów do obaw. Przeciwnie – według niej, zajmowanie się każdą reakcją Igi Świątek tylko pogorszy jej sytuację.
- jeżeli dobrze znasz Igę, to wiesz, iż jest wobec siebie niezwykle wymagająca. Jej oczekiwania są zawsze bardzo, bardzo wysokie i czasami naprawdę trudno jest znaleźć jej adekwatną równowagę. Zwłaszcza w takich rozgrywkach jak United Cup, gdzie jest dużo meczów, mnóstwo emocji i dodatkowa presja związana z grą zespołową. To zabiera jej mnóstwo energii. jeżeli chodzi o te dwa przegrane mecze — trzeba podkreślić, iż to były porażki z zawodniczkami z absolutnej czołówki. Bencic jest dziesiąta na świecie, kiedyś była już choćby numerem cztery. Gra świetny tenis i na pewno na stałe pozostanie w Top 10. A Gauff z meczu na mecz prezentowała się coraz lepiej w United Cup. To nie są porażki z anonimowymi rywalkami - stwierdził Barbara Schett w rozmowie z "Faktem".
Austriacka tenisistka dodała też, iż według niej zajmowanie się każdą reakcją Świątek nakłada na nią niepotrzebne napięcie. - jeżeli zaczniecie w Polsce zbyt mocno o nią martwić, to tylko dołoży kolejnej presji. Iga już teraz jest osobą dość nerwową i wrażliwą, a oczekiwania czuje dosłownie ze wszystkich stron. Do tego Australian Open od zawsze było dla niej trudnym miejscem. Warunki do gry mogą być tam dla niej trochę za szybkie, nigdy nie wygrała w Melbourne ani choćby nie zagrała w finale. Ale to wciąż bardzo wczesny etap sezonu. Nie martwiłabym się zbytnio jej występem w Australian Open - stwierdziła.
Schett ostrzegła też, by nie liczyć na to, iż Polka zacznie wygrywać wszystkie mecze po kolei, jak w trakcie swojej słynnej passy zwycięstw z przełomu roku 2022 i 2023. - Iga zawsze daje z siebie sto procent, ale musicie w Polsce pamiętać, iż nie da się wygrać każdego meczu. I powtórzę — ona nie przegrywała ze słabymi zawodniczkami. Gdyby przytrafiły się jej takie mecze z tenisistkami spoza czołówki, wtedy bym się martwiła. Ale porażki z Bencic czy Gauff mogą się zdarzyć. W kobiecym tenisie wszystko jest teraz niezwykle wyrównane - zastrzegła austriacka tenisistka.
Zobacz także: Amerykanie biją na alarm ws. Igi Świątek. "Ten styl już nie działa"
Ekspertka Eurosportu stwierdziła też, iż niektóre reakcje Polki mimo wszystko będą wymagały interwencji sztabu, w tym jej psychologa Darii Abramowicz. - Czasami mam wrażenie, iż stresuje się absolutnie wszystkim. Na tym poziomie nie chodzi już wyłącznie o tenis. Coraz większe znaczenie ma psychologia — to, jak reagujesz i co robisz w konkretnych sytuacjach. Taka praca, jaką trener Darren Cahill wykonuje z Jannikiem Sinnerem, jest niezwykle ważna. Widać to po wynikach - podsumowała.
Jeszcze w tym miesiącu Świątek zacznie pierwszy wielkoszlemowy turniej w tym sezonie – Australian Open. Wcześniej, 14 stycznia o 9:30 czasu polskiego Świątek zagra w pokazowym turnieju "1 Point Slam".

2 godzin temu








![Na co zwrócić uwagę przy wyborze ETF-ów? [Przewodnik]](https://forexclub.pl/wp-content/uploads/2025/12/ike-ikze-xtb-bez-prowizji.png)



