Kamil Stoch od kilku lat nie znajduje się już w czołówce Pucharu Świata, ale w drugiej połowie poprzedniej dekady znajdował się w życiowej formie. Choć nigdy nie był znany jako lotnik, to wówczas potrafił odlatywać rywalom choćby na skoczniach mamucich. W 2017 roku w Oberstdorfie mu się to do końca nie udało, ale Polak zajął niezłe, dziewiąte miejsce w jednoseryjnych zawodach (druga seria została odwołana z powodu zbyt silnych podmuchów wiatru).
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Stoch spotkał się z Lewandowskim. To było dziewięć lat temu
Nie jest tajemnicą, iż prywatnie Stoch to wielki fan piłki nożnej. Jego ulubionym zespołem jest angielski Liverpool, ale oczywiście trzyma też kciuki za poczynania reprezentacji Polski. Nic więc dziwnego, iż spotkanie z Robertem Lewandowskim wzbudziło u niego spore emocje. W rozmowie na kanale YouTube portalu "skijumping.pl" oraz firmy ATLAS wrócił do konkursu z 2017 roku.
- Na nasze zawody przyjeżdżają ludzie z różnych dziedzin kultury, świata i sportu. Tak stało się też w Oberstdorfie, gdzie przyjechał do nas Robert Lewandowski. Bardzo chciałem wtedy wygrać zawody. Wiedziałem, iż przyjedzie i trochę chciałem zaimponować - stwierdził trzykrotny mistrz olimpijski.
Ostatecznie Stoch jednak do końca... nie dostrzegł Lewego, kiedy szedł z nartami po skoku w pierwszej serii. Jak wspominał: był wtedy w stu procentach skupiony na sportowej rywalizacji.
- Do końca tego nie kojarzę, bo byłem trochę w amoku zawodów, ale wiem, iż był przy wyjściu, gdzie opuszczamy zeskok. Prowadziłem wtedy w Pucharze Świata i te zawody nie poszły po mojej myśli. Pierwszą serię zawaliłem, skoczyłem kiepsko, ale miałem świadomość, iż jest szansa nadgonić w drugiej serii [...] Po odpięciu nart byłem głową w drugiej serii, co mam tam zrobić. Dopiero potem widziałem to zdjęcie, iż (Robert) był przy bramce wyjściowej - wspominał Stoch.
w okresie 2016/2017 nasz skoczek zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i wygrał Turniej Czterech Skoczni.

2 godzin temu
















