Karabach Agdam zaskakująco dobrze radzi sobie w tegorocznej Lidze Mistrzów. Mistrzowie Azerbejdżanu na jedną kolejkę przed końcem fazy ligowej zajmują 18. miejsce, a ich plecy oglądają m.in. Napoli, Benfica czy Villarreal. W ostatniej serii gier będą bronić miejsca w play-offach. Ich rywalem na Anfield będzie Liverpool.
REKLAMA
Zobacz wideo Żelazny o sukcesie Karabachu: Tutaj coś nie do końca się zgadza. Za tym nie stoi oligarcha
Sytuacja ekipy, której bramki strzeżę Mateusz Kochalski, poprawiła się w środę po zwycięstwie z Eintrachtem Frankfurt. Nie brakowało w tym pojedynku dramaturgii. Decydujący gol na 3:2 padł w ostatniej akcji meczu za sprawą Bahlula Mustafazada, tego samego, który w 76. minucie sprokurował jedenastkę dla gości. Wcześniej dubletem popisał się Camilo Duran. Dla Niemców trafiali Can Uzun oraz z rzutu karnego Fares Chaibi.
Prezydent Azerbajdżanu pogratulował Karabachowi. Dostało się sędziom i UEFA
Euforia w Azerbejdżanie udzieliła się choćby prezydentowi Ilhamowi Alijewowi, który na portalu X skomentował te wydarzenia. "Serdecznie gratuluję klubowi piłkarskiemu Karabach wspaniałego zwycięstwa nad Eintrachtem w głównej fazie rozgrywek Ligi Mistrzów!" - napisała głowa państwa.
Na tym jednak nie koniec. Alijew postanowił wyrazić również krytyczne opinie na temat pracy arbitra Sandro Schaerera ze Szwajcarii. "Pomimo niesprawiedliwych i stronniczych decyzji sędziego, sprawiedliwość znalazła swoje miejsce. To nie pierwszy raz, kiedy sędziowie wybrani przez UEFA próbowali zablokować Karabachowi drogę do zwycięstwa swoimi niesprawiedliwymi i stronniczymi decyzjami. Mam nadzieję, iż UEFA wyjaśni, kto wyznaczył tego sędziego" - dodał Alijew. "Sprawiedliwości i niezłomnego ducha nie da się pokonać. Niech żyje Karabach!" - zakończył.
Mecz Karabachu z Eintrachtem rozpoczął się z pięciominutowym opóźnieniem. Powodem była awaria systemu komunikacji u sędziego.

2 godzin temu














