Po niezwykle udanych dla polskich skoków igrzyskach olimpijskich przyszedł czas powrotu do Pucharu Świata. W ten weekend zawodnicy rywalizują w Bad Mitterndorf na obiekcie do lotów. Piątkowe kwalifikacje nie ułożyły się po myśli reprezentantów Polski. Do zawodów awansowali tylko Piotr Żyła (16. miejsce) oraz Kamil Stoch (30.). Przez kwalifikacyjne sito nie przeszli Paweł Wąsek (41.), Klemens Joniak (43.) oraz Dawid Kubacki (48.).
REKLAMA
Zobacz wideo Skocznie, na których wychował się Tomasiak, mogły nie istnieć!
Stoch nie lubi Kulm. "W życiu tak bywa"
W piątek Stoch potwierdził doniesienia, iż nie pała miłością do Kulm. Tylko raz przekroczył granicę 200. metra. Licząc serie treningowe i kwalifikacje, uzyskał kolejno: 204, 185 oraz 190,5 metra. Z brutalną szczerością podkreślił w rozmowie z portalem Skijumping.pl, iż nie mógł nic więcej wyciągnąć z tych lotów.
- Może po cichu wierzyłem, iż coś się odmieni, iż złapię dobre flow, czucie i iż coś ruszy. Miałem jednak też z tyłu głowy takie przeświadczenie, iż w tej chwili nie jestem w stanie dać nic więcej, iż może nie być tak prosto. Te skoki były w porządku, w miarę solidne. Pierwszy lot miałem powyżej 200 metrów i było to przyjemne. Cieszę się, iż awansowałem do konkursu i dałem sobie szansę na kolejne loty - powiedział.
W przeszłości Stoch miał stosunkowo sporo słabych występów na Kulm. W pamięci mamy m.in. to, co działo się dziesięć lat temu, kiedy nie awansował do konkursu indywidualnego mistrzostw świata w lotach. Kolejne sezony mijają, a w nastawieniu Stocha do tej skoczni nic się nie zmienia.
- To nie jest obiekt marzeń, obiekt mojego zainteresowania. W życiu tak bywa, iż czasami trzeba zacisnąć zęby i przepchnąć pewne trudności. Staram się przy tym wynieść jak najwięcej frajdy. Jutro postaram sprawić sobie więcej euforii - dodał.
Stoch nie trenował po igrzyskach. "Strefa wolna"
Po powrocie z igrzysk olimpijskich Kamil Stoch zajął w niedzielę czwarte miejsce w mistrzostwach Polski w Wiśle. Potwierdził jednocześnie, iż poza tym dniem nie pojawiał się na skoczni, by trenować.
- To była strefa wolna od skakania, trzeba było trochę odpocząć i zresetować się. To był odpowiedni czas na odpoczynek - skwitował.
Początek sobotniego konkursu Pucharu Świata w Bad Mitterndorf zaplanowano na 13:30. Godzinę wcześniej rozpocznie się seria próbna.

2 godzin temu














