Niezwykle emocjonujące było starcie Stelmet Falubazu Zielona Góra i Gezet Stali Gorzów w pierwszym meczu o utrzymanie. Niedzielna rywalizacja obu drużyn obfitowała w wiele mijanek na torze, a także kontrowersji. Ostatecznie w tym galimatiasie w samej końcówce lepsza okazała się drużyna Marka Mroza.
Walka do końca
Zielonogórzanie triumfowali 48:42 i takiego wyniku będą bronić w rewanżu. Mogło być lepiej, bo jechali przecież na swoim domowym torze, ale też dużo gorzej, przecież przed biegami nominowanymi mieliśmy remis. Dopiero w nich gospodarze zbudowali przewagę.
Po stronie gospodarzy nie brakowało walki u każdego zawodnika. Wszyscy seniorzy spisali się bardzo dobrze, poza zawodnikiem U24. – Było widać walkę, także zaangażowanie zawodników. Nie było to lekkie spotkanie. Spodziewaliśmy się takiego. Myślę, iż będzie walka do ostatniego punktu – mówił po meczu Marek Mróz.
Stal narzekała na tor
Po zakończonej rywalizacji Piotr Paluch przyznał, iż tor przygotowany na te zawody był niebezpieczny i porównywał go do tego, co jest w Bydgoszczy, gdzie jeździ się pod samą bandą. Tak samo było w niedzielny wieczór w Zielonej Górze, co skutkowało wielkimi emocjami i dużą ilością mijanek, a także niebezpiecznymi sytuacjami.
Marek Mróz zapytany o zastrzeżenia drużyny gości co do nawierzchni toru przy W69 przyznał jednak, iż nic takiego nie miało miejsca jeszcze przed meczem, więc musiały one powstać w trakcie rywalizacji. – Nic nie słyszałem na przedmeczowych spotkaniach, gdzie było jury, także dziwię się.
Kontrowersyjne decyzje
Głównym tematem po meczu derbowym jest sędziowanie. Nie zabrakło kontrowersji w jedną, a także w drugą stronę. Wszystko zaczęło się od dopuszczenia Oskara Palucha do startu w biegu młodzieżowym po przekroczeniu czasu dwóch minut. Później mieliśmy jeszcze wiele zamieszania i błędnych decyzji.
Bohaterem dwóch sytuacji był Przemysław Pawlicki, który mając ostrzeżenie ruszył się na starcie, ale wyścig nie został przerwany i dojechał do końca. W kolejnym starcie tego ruchu nie było, a został wykluczony. Menadżer Falubazu zostawił kontrowersje bez komentarza – Nie będę komentował decyzji sędziego. Sędzia tak uznał, widział lepiej – mówił.
Rewanż na Stadionie GBS Gorzów im. Edwarda Jancarza odbędzie się już w najbliższy piątek, 4 września o godzinie 20:30. Stelmet Falubaz Zielona Góra będzie bronił sześciopunktowej zaliczki z pierwszego spotkania. Przegrany tej rywalizacji będzie musiał mierzyć się w bezpośrednim starciu o utrzymanie prawdopodobnie z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa.















