1 grudnia na murawie Stadio Artemio Franchi we Florencji rozegrał się prawdziwy dramat - po nieco ponad kwadransie gry spotkanie Fiorentiny oraz Interu Mediolan przerwano po tym, jak doszło do zasłabnięcia Edoardo Bove, który padł na boisko bez żadnego kontaktu z którymkolwiek z rywali. Wszyscy - piłkarze, sędziowie, sztaby obu klubów czy kibice - drżeli wówczas o życie 22-latka, który niedługo potem został przetransportowany do szpitala. Teraz z Toskanii nadeszły na szczęście jak najlepsze wieści w jego sprawie.












![Lech Poznań przegrywa z Szachtarem 1:3. „Rywal był na wyższym poziomie” [ZDJĘCI, FILM]](https://i0.wp.com/wielkopolskamagazyn.pl/wp-content/uploads/2026/03/DSC_0001.jpg?ssl=1)

