Sprintem przez 100 lat historii Mistrzostw Europy w lekkoatletyce

1 dzień temu
Zdjęcie: bieganie


W sierpniu angielskie Birmingham ugości najlepszych lekkoatletów Starego Kontynentu. Mistrzostwa Europy po raz pierwszy odbędą się w Wielkiej Brytanii. Pomysł organizacji czempionatu zrodził się równo sto lat temu.

W 1926 r. Węgier Szilard Stankovits, na posiedzeniu zarządzającej światową lekkoatletyką Rady IAAF, zaproponował powołanie do życia mistrzostw Europy. Sześć lat później, na kongresie IAAF w Los Angeles, Madziar przedstawił swój projekt i zaproponował zmiany w statucie, dzięki czemu utworzono Komisję Europejską IAAF. Po roku opracowano regulamin mistrzostw i przyznano organizację ich pierwszej edycji włoskiemu Turynowi. W premierowych ME, które miały odbywać się w połowie cyklu olimpijskiego, wystąpili wyłącznie mężczyźni. Cztery lata później zorganizowano osobne mistrzostwa dla kobiet w Wiedniu i mężczyzn w Paryżu. Trzecie ME odbyły się dopiero po II wojnie światowej i wtedy (Oslo’46) już wspólnie wystartowali panowie i panie. Od 2010 r. impreza organizowana jest co dwa lata.

Jak dotąd tylko Ateny, Budapeszt, Helsinki, Monachium i Rzym zorganizowały czempionat dwukrotnie. ME odbyły się czterokrotnie w Niemczech i trzykrotnie we Włoszech. Najbliższe dwie edycje będą miały charakter debiutu jako iż impreza zawita po raz pierwszy do Wielkiej Brytanii oraz Polski.

Birmingham dwukrotnie gościło halowe mistrzostwa świata (2003 i 2018), jednak najważniejsze imprezy na otwartym stadionie były dotąd zarezerwowane dla Londynu (3x igrzyska olimpijskie, raz MŚ). To właśnie w Birmingham polscy czterystumetrowcy pobili rekord świata, wygrywając złoto na 4×400 w 2018 roku. Karol Zalewski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk, Jakub Krzewina uzyskali czas 3:01,77 i minimalnie wyprzedzili na finiszu faworyzowanych Amerykanów. Polacy zaliczyli wtedy najlepszy wynik w historii startów na HMŚ – 5 medali w tym dwa złote (drugi dorzucić nasz redakcyjny kolega Adam Kszczot). Halowe mistrzostwa Europy w 2007 roku przyniosły z kolei dwa złote medale Lidii Chojeckiej na 1500 i 3000 metrów.

Osiągnięcia Polaków na ME

Reprezentacja naszego kraju zdobyła dotychczas na mistrzostwach Europy 186 medali (59 złotych, 60 srebrnych, 67 brązowych), co daje 6. lub 5. miejsce w tabeli wszech czasów (w zależności czy dorobek NRD wliczany jest do medali Niemiec, czyli liczony osobno). Do legendy przeszły ME Sztokholm’58 (gdzie Polacy wywalczyli rekordowe 8 tytułów mistrzowskich) i Budapeszt’66 (gdzie nasi sportowcy rekordowe 15 razy stawali na podium), a najbardziej ikoniczną sceną pozostaje chyba przez cały czas piorunująca ostatnia prosta sztafety sprinterskiej w wykonaniu Ewy Kłobukowskiej – był to czas lekkoatletycznego Wunderteamu. Pełna sukcesów była też ostatnia dekada, gdy w Amsterdamie (2016 rok) Polska jedyny raz wygrała klasyfikację medalową, a z 4 kolejnych ME przywoziliśmy przynajmniej tuzin medali. Po mniej udanej ostatniej edycji (Rzym’24), apetyty znów są duże (sprawdź skład Reprezentacji Polski na tegoroczne Mistrzostwa Europy), choć trudno oczekiwać, iż już po Birmingham będziemy mieli w dorobku 200 medali ME. Ten kamień milowy będzie na pewno doskonale smakować, gdy zostanie osiągnięty na polskiej ziemi, czyli na Stadionie Śląskim w 2028 r.

Wśród najbardziej medalodajnych dla Polski konkurencji bezapelacyjnie na czele jest rzut młotem: 18 medali, w tym 8 złotych. Dalej są sztafety 4×100 i 4×400 z odpowiednio 15 i 13 krążkami. Po cztery tytuły mistrzowskie mamy dzięki specom od biegów na 100, 200 i 800 metrów. Najczęściej dekorowaną osobą jest niedościgniona Irena Szewińska z dorobkiem 10 medali (5 złotych, 1 srebrny, 4 brązowe). 4 razy mistrzynią Europy była Anita Włodarczyk (młot), a trzykrotnie triumfowali Wojciech Nowicki (młot) i Adam Kszczot (800m). Cztery medale na jednych mistrzostwach zdobyła Stanisława Walasiewicz w 1938 roku – złote na 100 i 200 metrów oraz srebrne w 4×100 i skoku w dal. Osiągnięcie to powtórzyła Irena Szewińska (Budapeszt’66 – 3 złote i 1 srebro).

Birmingham – nie tylko na mistrzostwa

Podczas tegorocznych ME rozdanych zostanie 50 kompletów medali – o jeden więcej niż w Rzymie dwa lata temu. Nastąpiło kilka zmian w programie mistrzostw. W Birmingham zadebiutuje mieszana sztafeta sprinterska 4×100 metrów (niestety bez udziału Polski). Chodziarze ponownie będą mieli po dwie okazje na medale, ale na nowych dystansach – półmaraton zastąpi chód na 20 km, będzie też maraton kobiet i mężczyzn. Nie zadomowił się natomiast w programie bieg na dystansie półmaratonu z klasyfikacją indywidualną i drużynową.

Birmingham jest drugim co do liczby ludności miastem Wielkiej Brytanii, głównym ośrodkiem regionu West Midlands. Miasto słynące niegdyś z gangu ulicznego o nazwie Peaky Blinders, od wielu lat jest jedną z najważniejszych scen muzycznych kraju – stąd wywodzą się Black Sabbath, Led Zeppelin, Judas Priest, Electric Light Orchestra, Duran Duran. Licząca ponad tysiąc lat historia osadnictwa w tym miejscu związana jest nieodłącznie z położeniem na skrzyżowaniu szlaków, co zauważyli Rzymianie i założyli obóz warowny. Nazwa Birmingham po raz pierwszy pojawia się natomiast w dokumencie z XI wieku sporządzonym na żądanie króla Wilhelma Zdobywcy.

Nie od razu jednak miejscowość ta zyskała duże znaczenie – to rewolucja przemysłowa uczyniła z Birmingham centrum okręgu industrialnego opartego na hutnictwie i przemyśle metalowym. Połączenie kolejowe z Londynem przyśpieszyło rozwój całego regionu. Założona po sąsiedzku w Coventry firma Rover, posiadająca w Birmingham zakład produkcyjny Jaguar Land Rover, zaczynała od produkcji rowerów i upowszechniła je we współczesnej formie dwukołowca o napędzie przenoszonym łańcuchem na tylne koło. Niebywały wzrost ekonomiczny sprawił, iż królowa Wiktoria nadała Birmingham w 1899 roku prawa miejskie. W okresie wiktoriańskim rozbudowano także system kanałów, który jest dłuższy niż w Wenecji.

Birmingham to jednak coś więcej niż tylko centrum przemysłowe. To w tym mieście swoją pierwszą kawiarnię otworzył dwieście lat temu John Cadbury, protoplasta czekoladowego imperium. Początek XXI wieku przyniósł z kolei szeroko zakrojone działania, które doprowadziły do transformacji z ery industrialnej do ery nowoczesnych usług. Wiele budynków poprzemysłowych zostało zrewitalizowanych, czego przykładem jest centrum handlowe Bullring. Powstały też nowe budowle, jak chociażby słynny gmach biblioteki miejskiej, największy tego typu w Europie, którego architekturą zachwycają się nie tylko bibliofile, ale i turyści.

Kibice będą zatem mieli, co oglądać w Birmingham, nie tylko na Alexander Stadium, ale też poza nim. Tym bardziej, iż organizatorzy zapowiedzieli już program kulturalny, który ma umilić gościom pobyt.

Idź do oryginalnego materiału