Therese Johaug przez lata należała do największych gwiazd biegów narciarskich. Teraz 38-letnia Norweżka pokazała, iż równie imponujące możliwości ma w bieganiu. W niedzielę pokonała półmaraton w Kopenhadze w czasie 1:08:43. To aż 35 sekund szybciej od rekordu Polski kobiet. Co więcej, Johaug uzyskała lepszy wynik niż wszystkie Europejki startujące tego dnia w mistrzostwach świata.
Johaug wystartowała 20 września w Copenhagen Half Marathon, który odbywał się w ramach weekendu z mistrzostwami świata w biegach ulicznych. Nie była uczestniczką mistrzowskiej rywalizacji. Wzięła udział w biegu masowym, ale jej rezultat można zestawić z wynikami zawodniczek walczących o medale. I takie porównanie robi wrażenie.
Norweżka pokonała 21,0975 km w 1:08:43. W mistrzowskim biegu kobiet tylko 18 zawodniczek osiągnęło lepszy wynik. Najszybszą Europejką w stawce MŚ była Belgijka Chloé Herbiet, która uzyskała 1:08:44, a więc pobiegła o sekundę wolniej od Johaug.

Szybciej od rekordu Polski
Wyczyn Johaug ciekawie wygląda również z polskiej perspektywy. Rekord Polski w półmaratonie należy do Karoliny Nadolskiej. W 2021 roku w Poznaniu uzyskała 1:09:18. Johaug pobiegła zatem 35 sekund szybciej.
Drugą zawodniczką w polskich tabelach historycznych jest w tej chwili Elżbieta Glinka, która w marcu 2026 roku podczas Półmaratonu Warszawskiego uzyskała 1:09:25. Norweżka była od niej w Kopenhadze szybsza o 42 sekundy.

Co ciekawe, Johaug najmocniej pobiegła końcówkę. Pierwsze 5 km pokonała w 16:27, na 10 kilometrze zameldowała się po 32:54, a 15 km osiągnęła w 49:19. Między 15 a 20 kilometrem przyspieszyła. Ten pięciokilometrowy odcinek pokonała w 15:56. Ostatnie 1097,5 m przebiegła w 3:28. Średnie tempo całego półmaratonu wyniosło 3:15 min/km.
Tylko cztery inne Norweżki przebiegły wcześniej półmaraton w czasie poniżej 1:10. Norweskie tabele otwiera Karoline Bjerkeli Grøvdal z wynikiem 1:06.55 osiągniętym dwa lata temu w Kopenhadze. Wymazała rekord legendarnej Ingrid Kristiansen, która w 1987 roku pokonała półmaraton w 1:06.40 na niedokładnie zmierzonej trasie.
Inna wielka legenda norweskich biegaczek, Grete Waitz uzyskała1:07:50, podczas maratonu w Oslo w 1982 roku. Wreszcie Stine Larsen w 2000 roku w Göteborgu finiszowała z czasem 1:09:29.
Marzyła o złamaniu 1:10
Skala wyniku jest tym większa, iż przed zawodami Johaug stawiała sobie znacznie skromniejszy cel. Chciała złamać 1:10. Ostatecznie pobiegła o minutę i 17 sekund szybciej.
– Nigdy w życiu bym w to nie uwierzyła – mówiła po biegu norweskiemu VG.
Norweżka przyznała, iż gdy zobaczyła rezultat na zegarze, początkowo nie była pewna, czy rzeczywiście osiągnęła tak dobry czas. Stwierdziła też, iż jest zaskoczona faktem, iż była tego dnia najszybszą Europejką w Kopenhadze. Jej zdaniem w przyszłości może pobiec jeszcze około 30 sekund szybciej.
Poprzedni półmaraton Johaug przebiegła w 2024 roku. Uzyskała wówczas 1:11:26. Kopenhaga była dopiero drugim półmaratonem w jej życiu, a swój poprzedni wynik poprawiła o 2 minuty i 43 sekundy.
Osiem miesięcy po urodzeniu drugiego dziecka
Jest jeszcze jeden element tej historii. Johaug osiągnęła rezultat 1:08:43 nieco ponad osiem miesięcy po urodzeniu drugiego dziecka. Jej syn Nils przyszedł na świat 10 stycznia 2026 roku. Norweżka ma również córkę Kristin, urodzoną 17 maja 2023 roku.
Przygotowania do startu w Kopenhadze wcale nie przebiegały bezproblemowo. Johaug zmagała się m.in. z zapaleniem ścięgna w obrębie uda oraz problemami z pęcherzami na stopach.
Jedna z największych gwiazd w historii biegów narciarskich
Johaug oczywiście trudno traktować jak typową biegaczkę amatorkę. To jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek w historii biegów narciarskich. Norweżka zdobyła cztery złote medale olimpijskie. Pierwszy wywalczyła w sztafecie podczas igrzysk w Vancouver w 2010 roku. Dwanaście lat później w Pekinie zdobyła trzy indywidualne złote medale.
Do tego dochodzi 14 tytułów mistrzyni świata i łącznie 23 medale MŚ. Trzykrotnie zwyciężała w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Po sezonie 2021/2022 zakończyła karierę, ale jesienią 2024 roku zdecydowała się wrócić do profesjonalnego sportu. Jej głównym celem były rozgrywane na własnym terenie mistrzostwa świata w Trondheim w 2025 roku. Zdobyła tam trzy srebrne i jeden brązowy medal.
Karierę narciarską zakończyła w marcu 2025 roku zwycięstwem w biegu na 50 km w Lahti.
Teraz czas na maraton?
Po zakończeniu kariery Johaug nie zrezygnowała z treningu wytrzymałościowego. W tym sezonie wygrała m.in. bieg na 10 km Bjørdalenmila z czasem 32:43. Wcześniej zwyciężyła również w prestiżowym Sentrumsløpet w Oslo, gdzie uzyskała 33:17.
Półmaraton może przy tym nie być najdłuższym biegowym wyzwaniem Norweżki. Jeszcze przed startem w Kopenhadze mówiła, iż chciałaby w przyszłości spróbować swoich sił w maratonie. Zastrzegała jednak, iż przygotowanie do 42,195 km wymaga większej objętości treningowej i odpowiedniego przygotowania organizmu.
Źródło: VG, red
fot. w nagłówku By Stein Langørgen – Own work, CC BY 4.0, via Wikimedia Commons (cropped)

1 godzina temu













