Ostatni miesiąc zupełnie zmienił postrzeganie Klaudii Kazimierskiej w światowej elicie biegów na średnich dystansach. Z zawodniczki aspirującej do czołówki stała się tą czołową, na którą muszą zwracać uwagę największe gwiazdy. A triumf w Diamentowej Lidze, z najlepszym czasem na świecie w 2026 roku, tylko to potwierdził. Do rewanżu doszło już po tygodniu - w pierwszych mistrzostwach Ultimate. Polka znów walczyła z Georgią Hunter Bell, Jessicą Hull czy Dorcus Ewoi. I kolejny raz pokazała klasę.