Do drużyny "Starej Damy" Milik dołączył w lipcu 2023 roku. Wprawdzie zaliczył w jej barwach niezłe momenty. W ubiegłym roku wywalczył Puchar Włoch, a po drodze do trofeum strzelił hat tricka w ćwierćfinale tych rozgrywek.
REKLAMA
W Juventusie przez dwa lata Polak zagrał 75 spotkań, w których strzelił 17 bramek i zaliczył 2 asysty. Jednak w pokazaniu pełni możliwości przeszkodziły mu kontuzje. Ostatni raz na boisku pokazał się w sierpniu ubiegłego roku. Najpierw bowiem nabawił się ciężkiej kontuzji kolana, a zaraz po niej, na początku tego roku, doznał urazu łydki.
Zobacz wideo Awantura o Probierza! Żelazny kontra Wardzichowski. "Nie zgadzam się"
Włoski dziennikarz nie ma wątpliwości - Juventus stracił cierpliwość
Portal "WP SportoweFakty" porozmawiał z Nicolą Balice, dziennikarzem portalu calciomercato.com, który specjalizuje się w wieściach dotyczących Juventusu.
- Myślę, iż rozwiązanie kontraktu jest nieuniknione. Od prawie roku jest poza grą, ponadto problemy z kolanem ma nie po raz pierwszy w karierze - powiedział Balice. Włoch ocenił też, iż kontrakt Milika może zostać rozwiązany wraz z końcem obecnego sezonu: - Wyobrażenie sobie wspólnej przyszłości jest bardzo trudnym zadaniem. Rozstanie już w tym roku wydaje się rozsądnym wyjściem dla klubu.
Jakie będą dalsze losy Milika?
o ile scenariusz nakreślony przez Balice się ziści, oznaczać to będzie, iż wraz z końcem sezonu 2024/2025 Arkadiusz Milik będzie wolnym zawodnikiem. Brak opłaty za jego pozyskanie oraz wiek (ma 31 lat) może uczynić z niego łakomy kąsek transferowy. Zwłaszcza iż sam zainteresowany, poza Juventusem może pochwalić się w CV takimi klubami, jak Olympique Marsylia, Napoli czy Ajax Amsterdam.
Wielkim marzeniem polskiego napastnika byłoby spróbowanie swoich sił w Premier League, Jednak na przeszkodzie do zawojowania najlepszej piłkarskiej ligi świata mogą stanąć kontuzje, które w ostatnich latach skutecznie hamowały jego karierę.