Słowa Świątek o meczu Sabalenki poruszyły cały świat. "Daleka od dyplomacji"

2 dni temu
"Iga Światek ostro krytykuje Bitwę Płci", "nie przebierała w słowach", "zdystansowała się od szumu medialnego i symboliki" - tak światowe media reagują na wypowiedź polskiej tenisistki o pokazowym meczu Aryny Sabalenki z Nickiem Kyrgiosem. 24-latkę doceniono za odwagę w wyrażaniu opinii, która nie przejdzie bez echa w świecie tenisa.
- Nie oglądałam tego, bo nie interesują mnie takie rzeczy. To było po prostu widowisko, show, które przyciągnęło uwagę, ale nie miało nic wspólnego ze zmianami społecznymi ani niczym ważnym, co mogłoby wpłynąć na kobiecy tenis. Użyli tej samej nazwy, co mecz Billie Jean King w 1973 roku, ale to wszystko - tak Iga Świątek podsumowała pokazowy mecz pomiędzy Aryną Sabalenką (1. WTA) a Nickiem Kyrgiosem (671. ATP) na konferencji prasowej przed United Cup. Te słowa nie przeszły bez echa.


REKLAMA


Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany


Iga Świątek skrytykowała mecz Aryny Sabalenki z Nickiem Kyrgiosem. Świat reaguje
"Światek ostro krytykuje 'Bitwę Płci'" - ogłasza serwis tennistemple.com. Tam podkreślono, iż Polka "nie ceniła" tego wydarzenia. Natomiast portal puntodebreak.com ocenił, iż 24-latka była "bardzo krytyczna" wobec pokazowego spotkania. A jej słowa mogą "wywołać ożywioną debatę w światowej społeczności tenisowej".
"Bycie jedną z najlepszych tenisistek na świecie wiąże się z odpowiedzialnością, gdy porusza się kontrowersyjne tematy, i Świątek nie unikała tego w swoim wystąpieniu przed mediami podczas United Cup 2026" - napisano.


"Świątek ostro o 'Bitwie Płci': 'Bezsensowne show bez żadnego wpływu społecznego'. Druga w światowym rankingu tenisistka nie przebierała w słowach, gdy poproszono ją o komentarz do meczu Kyrgiosa z Sabalenką" - to z kolei fragment artykułu z włoskiego portalu tennisitaliano.it. Zdaniem redakcji "polska mistrzyni była daleka od dyplomacji" w swych wypowiedziach.
Iga Świątek na tapecie po słowach o "Bitwie Płci". "Nie uważa za istotne"
O "nieprzebieraniu w słowach" wspomniał również serwis profootballnetwork.com. Słowa reprezentantki Polski uznano za "szczere i przemyślane", które dodatkowo "przebiły się przez szum wokół tego widowiska".


"Była numer 1 na świecie jasno dała do zrozumienia, iż choć wydarzenie odniosło sukces jako rozrywka, nie uważa go za istotne dla szerszej dyskusji o płci czy postępie w sporcie, ani nie uważa, iż zasługuje na porównanie z najbardziej kultowym momentem w historii kobiecego tenisa" - czytamy.
Sprawdź też: 85 minut i koniec! Tak Majchrzak rozprawił się z synem legendy w Brisbane
"Świątek zdystansowała się od szumu medialnego i symboliki. [...] Jej komentarze stały się bardziej dosadne, gdy odniosła się do szerszych implikacji. Świątek podkreśliła, iż kobiecy tenis nie potrzebuje już (walidacji - red.) przez bezpośrednie porównanie z męskim" - dodano.
"Świątek stanowczo odpowiada: "Nie" na pytanie, czy oglądała mecz Sabalenki z Kyrgiosem. [...] 24-latka podkreśliła, iż nie ma ochoty oglądać "takich rzeczy". [...] Sądząc po komentarzach Świątek na temat (tego - red.) meczu, można śmiało powiedzieć, iż Polka nigdy nie wzięłaby udziału w czymś podobnym" - ocenił serwis tennisworldusa.org.


"Sześciokrotna mistrzyni Wielkiego Szlema stwierdziła w sobotę, iż nie widzi większego sensu w meczu zwanym 'Bitwą Płci' i iż kobiecy tenis nie musi już niczego udowadniać" - podsumował portal france24.com.


Iga Świątek niebawem sama będzie mogła zagrać na jednym korcie z mężczyznami. W poniedziałek 5 stycznia w United Cup Polskę czeka rywalizacja z Niemcami i niewykluczone, iż wiceliderka rankingu WTA wystąpi w meczu miksta.
Idź do oryginalnego materiału