Słowa Bańbora mówią jasno. Rywale mają się czego obawiać?

speedwaynews.pl 4 godzin temu

Bez wątpienia starcie w Grudziądzu było najciekawszym, pod względem wagi, spotkaniem w ostatniej kolejce rundy zasadniczej PGE Ekstraligi. Orlen Oil Motor potrzebował remisu w dwumeczu, Bayersystem GKM musiał to spotkanie wygrać z bonusem. Rywalizacja od początku była bardzo wyrównana i do ostatnich chwil ważyła się szala awansu obu ekip. Ostatecznie ten przywilej przypadł ekipie wicemistrza Polski.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego awansu, bo po to tutaj przyjechaliśmy. To był nasz cel. Wiedzieliśmy, iż będzie to bardzo trudne, ale daliśmy radę. Udało się to osiągnąć ciężką pracą całej drużyny i się bardzo cieszymy, iż jesteśmy już w tych play-offach – przyznał Bańbor w rozmowie z ekstraliga.pl

Junior zdobył bardzo istotne cztery punkty w tym spotkaniu . Co prawda w biegu młodzieżowym przywiózł zaledwie punkt ulegając Kevinowi Małkiewiczowi i Bartoszowi Jaworskiemu, jednak w stu procentach zrehabilitował się zwycięstwem w gonitwie kończącej pierwszą serię startów. Zapytany o swój występ nie był w pełni usatysfakcjonowany.

Nie uważam, iż był to dobry występ z mojej strony, ale też tragedii nie było. Muszę jeszcze poszukać odpowiedniej prędkości, bo trochę mi jej brakuje, ale postaram się żeby było lepiej – dodał.

Teraz, po bezcennym zwycięstwie w Grudziądzu, Orlen Oil czeka na swojego rywala w walce o medale Mistrzostw Polski. W kuluarach mówi się, iż rywale obawiają się jazdy z Lublinianami, którzy są drużyną najbardziej nieprzewidywalną. Dla nich samych zdaje się to nie odgrywać większej roli.

Ktokolwiek nie będzie naszym rywalem w półfinale, to damy z siebie wszystko. Nie mamy wymarzonego przeciwnika, bo każdy jest tak mocny, iż nikogo nie możemy zlekceważyć. Po prostu będziemy jechać swoje i walczyć o finał – zakończył junior Orlen Oil Motoru.

Idź do oryginalnego materiału