Hansen o pracy i zawodnikach Włókniarza Częstochowa. Widzi postępy przed kluczową fazą

speedwaynews.pl 1 godzina temu

W piątek Krono-Plast Włókniarz Częstochowa postawił się Betard Sparcie Wrocław, ale ostatecznie poraz kolejny zespół poległ kończąc tym samym rywalizację w fazie zasadniczej z czternastoma porażkami i bilansem jeszcze gorszym niż Arged Malesa Ostrów Wielkopolski w okresie 2022 (-270 Włókniarza do -259 Ostrovii). Pomimo tego Patrick Hansen chwali drużynę za ambitną postawę. Bardzo długo trzymali kontakt z zawodnikami gospodarzy.

– Wniosek jest taki, iż chłopaki walczyli ładnie. Moim zdaniem odczytali w miarę dobrze ten tor. Ciężko jest się ścigać w takich warunkach. Wiedzieliśmy, iż Wrocław to silny zespół z dobrymi nazwiskami, ale pokazaliśmy charakter, iż chcemy walczyć do końca – podkreślił trener częstochowskiej ekipy.

Można znaleźć pozytywy. Patrick Hansen ocenia zespół

Najwięcej dobrego tego dnia można powiedzieć o Jakubie Miśkowiaku. Lider krajowej formacji Krono-Plast Włókniarza Częstochowa tego dnia pojawił się w połowie rozegranych biegów zdobywając komplet dwunastu punktów, co było ponad połową całej zdobyczy punktowej gości.

– Tor dziś walce nie sprzyjał, a Kuba przede wszystkim wyciągał bardzo dużo wniosków pod kątem dopasowania sprzętu. Wiedział dokładnie jak ustawić motocykl pod takie warunki, bo było widać, iż start był dobry i dystansie był szybki. Ten ostatni bieg był trochę wolniejszy, ale wtedy też była jedna ścieżka. On jechał bardzo mądrze. To na pewno jest to pozytywne – pochwalił swojego podopiecznego.

Zapytany o to, jakie zmiany nastąpiły w zespole, który w ostatnich meczach spisuje się lepiej powiedział, iż ciężko mu powiedzieć, co się zmieniło. Wcześniej nie miał z zespołem nic wspólnego i dopiero dołączając do drużyny mógł wprowadzić swój system pracy. Zauważa progres choćby u zawodnika, którego punktów najbardziej potrzeba – Sebastiana Szostaka. Ma także plan na podniesienie umiejętności Alana Ciurzyńskiego, który pod nieobecność Szymona Ludwiczaka będzie podstawowym juniorem drużyny.

– Nie wiem co było wcześniej, bo mnie nie było w zespole. Widziałem tylko z zewnątrz tak jak wy. Ambicji chłopakom odmówić nie mogę. Widzę, iż u Sebastiana Szostaka jest iskra i ma swoje momenty. Trochę pod górkę z juniorami. Alan trzyma kontakt i walczy. Potrzeba więcej treningów. Mamy kilka tematów nad którymi będziemy pracować. Najważniejsze, iż są chęci – spuentował Patrick Hansen.

Patrick Hansen (po lewej)
Jakub Miśkowiak
Idź do oryginalnego materiału