Skandal wart 72 miliony złotych. Opublikowano dokumenty

2 godzin temu
Duży finansowy skandal wstrząsnął związkiem piłki nożnej tuż za naszą granicą. Na skutek podpisania niekorzystnej dla siebie umowy Słowacki Związek Piłki Nożnej może być zmuszony, by spłacić ogromne, wynoszące ponad 15 milionów euro zobowiązanie.
Słowacki Związek Piłki Nożnej wpadł w ogromne finansowe tarapaty przez umowę, którą prezes Jan Kovacik podpisał z firmą Best Press, zajmującą się wynajmem, leasingiem AGD, mebli, nieruchomości czy sprzętu rozrywkowego. Według mediów, układ między władzami przedsiębiorstwa i federacji polegał na poręczeniu - jeżeli firma nie będzie w stanie spłacić należności, związek gwarantował, iż je pokryje.

REKLAMA







Zobacz wideo Jan Urban wprost o sytuacji Oskara Pietuszewskiego: Wierzę w to!



Media: Słowacki Związek zapłaci fortunę za Iphone'y. Ponad 17 tys. telefonów
Do takiej konieczności doszło w listopadzie ubiegłego roku. Zobowiązania, które musiał pokryć słowacki związek, wynosiły aż 16 950 429 euro (ok. 72 miliony złotych).
Firma Best Press za tę kwotę zamówiła Iphone’y, które nie trafiały jednak do jej siedziby w Nitrze, a do słowackiego związku piłkarskiego. Słowackie media opublikowały dokumenty, na których widać, iż federacja otrzymała aż 17 tys. telefonów. Dodatkowym wątkiem w tej sprawie jest osoba prezesa Best Press, Jana Siposa, który w ubiegłym roku został skazany za oszustwa majątkowe na kwotę 60 milionów euro.


Tyle, o ile chodzi o doniesienia mediów. Federacja bowiem twierdzi, iż nie zamówiła ani nie otrzymała telefonów, współpracowała z Best Press, ale nie pokryje jej zobowiązań, a o swoje dobre imię będzie walczyła w sądzie. "SFZ (Słowacki Związek Piłki Nożnej - red.) nigdy nie zamówiło wyżej wymienionych telefonów, ani nie zostały one mu dostarczone. Federacja odrzuca też twierdzenie, iż przejmie odpowiedzialność za zobowiązania Best Press w kwocie 17 mln euro. Przedstawiona umowa o odpowiedzialności została zawarta wyłącznie w celu zabezpieczenia towarów zamówionych na potrzeby SFZ jako klienta końcowego, tj. o szacunkowej wartości nieprzekraczającej 15 tys. EUR. SFZ należycie wywiązał się ze wszystkich zobowiązań za dostarczone mu towary" - napisano na stronie SFZ.
Zobacz też: To prawo bije rekordy absurdu. Wprowadzają mandaty za chodzenie



Związek wyjaśnił też, na czym polega kooperacja SFZ z Best Press. "Firma jest długoletnim partnerem biznesowym SFZ. Związek przeprowadzał i przez cały czas przeprowadza regularne kontrole u danego dostawcy zgodnie z wewnętrznymi procedurami SFZ, w szczególności w celu upewnienia się, iż dostawca nie jest dłużnikiem państwa, nie znajduje się w stanie upadłości ani nie ma innych zobowiązań. SFZ nie gwarantował pokrycia zobowiązań tego podmiotu" - czytamy na oficjalnej stronie związku.
Federacja zapewnia też, iż nie ma żadnych roszczeń do opłacenia, nie jest zagrożona egzekucją, a funkcjonowanie reprezentacji nie jest zagrożone.
Idź do oryginalnego materiału