Skandal przed PŚ w Zakopanem. Trener Polaków reaguje

22 godzin temu
Jedynym wyraźnym promykiem nadziei dla polskich skoków na 74. Turnieju Czterech Skoczni był debiutujący Kacper Tomasiak. Na koniec rywalizacji wzruszyło nas jednak pierwsze tak wyjątkowe pożegnanie Kamila Stocha, który po tym sezonie skończy karierę. Teraz przenosimy się jednak do Zakopanego, a tam wita nas sprawa konfliktu Polskiego Związku Narciarskiego i Centralnego Ośrodka Sportu w sprawie przygotowania obiektów - już nie pierwszy raz.
Skocznie w Zakopanem i to, iż ich przygotowanie tamtejszy COS wielokrotnie zawala, to temat, który wraca co kilka miesięcy - pisaliśmy o tym choćby w tym tekście z zeszłego sezonu. Teraz PZN i Dawid Kubacki uderzyli w operatora skoczni, który nie potrafił przygotować obiektu do treningów przez niemal połowę grudnia. Nie chodzi tylko o Wielką Krokiew, ale także Średnią Krokiew, w ramach kompleksu mniejszych obiektów.


REKLAMA


COS odpowiedział wspólnym oświadczeniem z PZN - bardzo dziwnym, bo pomimo podpisania pod nim Adama Małysza, treść nie zgadza się z tym, co twierdzili Małysz czy wcześniej Kubacki. Nie zgadzają się w nim także daty, nie ma wspomnienia o odwołaniu lokalnych zawodów. Niestety, przed wielkim sportowym świętem, jakim z pewnością będzie PŚ w Zakopanem, mamy wewnętrzną wojenkę, której z pewnością dało się uniknąć.


O skandalu w Zakopanem w nowym komentarzu wideo dziennikarza Sport.pl Jakuba Balcerskiego wypowiada się trener polskich skoczków Maciej Maciusiak:
Idź do oryginalnego materiału