Po zakończeniu United Cup kibice mogą mieć mieszane uczucia wokół Igi Świątek. Co prawda Polska wygrała te rozgrywki, pokonując w finale 2:1 Szwajcarię, ale Iga przegrała dwa najważniejsze mecze w decydujących etapach tego turnieju. Najpierw Świątek przegrała 4:6, 2:6 z Coco Gauff, a potem uległa 6:3, 0:6, 3:6 z Belindą Bencić. - Brakuje momentów zwolnienia gry, przytrzymania piłki. Iga próbuje grać tylko szybciej i mocniej. Iga zbyt często oddaje punkty za darmo - analizuje Dawid Celt, kapitan reprezentacji Polski w Billie Jean King Cup.
REKLAMA
Tak Collins nazwała Świątek. "Jest numerem jeden na świecie"
Danielle Collins pojawiła się w podcaście "The Big T" w Tennis Channel, gdzie wypowiadała się na różne tematy z początku tego sezonu. Jednym z nich był wątek Świątek w United Cup i jej porażek z Bencić oraz Gauff.
- Z pewnością w raju Igi są teraz kłopoty po przegraniu dwóch meczów z rzędu, co jest nietypowe dla byłej numer jeden na świecie, prawda? Nie widzimy często, by przegrywała mecz po meczu. Belinda zagrała niesamowicie dobrze przeciwko Idze. Jej mecz w finale był modelowy. A spotkanie Igi z Coco... to wciąż nie był ten rodzaj tenisa, na jaki stać było Igę w tamtym starciu - powiedziała.
Później Collins powiedziała dosyć miłe słowa w kierunku Świątek, ale jednocześnie zaznaczyła, iż nie widzi Polki w gronie faworytek podczas Australian Open. - Ciekawie będzie zobaczyć przed Australian Open, jak Iga poradzi sobie z tym wszystkim mentalnie. Gdy jest skupiona i czuje się dobrze, jest numerem jeden na świecie. W tej chwili wykreślam Igę z grona faworytek. jeżeli będzie się czuła dobrze psychicznie, to oczywiście wtedy zmieni postać rzeczy - dodała Amerykanka.
Zobacz też: Legenda Australian Open bez ogródek o Świątek
Świątek rozpocznie wielkoszlemowy Australian Open od starcia z kwalifikantką. W drugiej rundzie Iga trafi na lepszą z pary Marie Bouzkova - Renata Zarazua. W trzeciej rundzie najtrudniejszą rywalką może być Rosjanka Anna Kalinskaja, a w czwartej - Naomi Osaka.
Tak Collins nazwała Świątek. "To było celowe"
Historia między Świątek a Collins jest dosyć burzliwa. Tuż po meczu w ćwierćfinale turnieju olimpijskiego w Paryżu, w którym Świątek wygrała 6:1, 2:6, 4:1 (krecz Collins w trzecim secie), Amerykanka wtedy nazwała Polkę "nieszczerą i fałszywą".
- Szczerze? Uważam, iż wszystkie nasze mecze były o tenisie. Była jedna sytuacja, gdzie na igrzyskach dostałam piłką i miałam wrażenie, iż to było celowe. Dla wyników to nie miało jednak znaczenia, wygrywała zawsze ta, która lepiej grała w tenisa - mówiła Świątek podczas zeszłorocznego Wimbledonu, przed bezpośrednim meczem z Collins.
Collins nie wystąpi w wielkoszlemowym Australian Open ze względu na to, iż przeszła procedurę mnożenia komórek jajowych. Na razie nie wiadomo, kiedy Amerykanka znów pojawi się na korcie. "Jest to jedna z najlepszych rzeczy, które robiłam w życiu! Jednocześnie, hormony, które przyjmowałam, są niezwykle mocne. Mam jeszcze jeden zabieg przed sobą, a to oznacza, iż nie wrócę do rywalizacji w pierwszych miesiącach sezonu" - przekazywała Collins w mediach społecznościowych.

1 godzina temu








