Sensacja w polskiej lidze! Prawie pół roku i jest pierwszy punkt w sezonie

2 godzin temu
O krok od wielkiej sensacji w Łodzi! Tamtejszy ŁKS był wielkim faworytem do zwycięstwa, a potrzebował... tie-breaka, by pokonać "czerwoną latarnię" Tauron Ligi. Ba, gospodynie były blisko, by oddać rywalkom nie jeden, a dwa punkty. Mimo porażki Nowy Dwór Mazowiecki ma powody do radości. W końcu udało się dokonać historycznej rzeczy.
EcoHarpoon Nowel LoS Nowy Dwór Mazowiecki to beniaminek Tauron Ligi. Mimo wszystko nie takiego sezonu oczekiwały siatkarki. W 14 kolejkach nie udało im się zgromadzić ani jednego punktu. Poniosły aż 14 porażek wynikiem 0:3 lub 1:3. Łącznie zwyciężyły w tylko czterech setach, a w aż 42 musiały uznać wyższość rywalek. I wydawało się bardzo mało prawdopodobne, iż wywalczą choćby "oczko" w starciu z ŁKS-em Commercecon Łódź, wicemistrzyniami Polski. A jednak! Doszło do wielkiej sensacji!

REKLAMA







Zobacz wideo Bogdanka LUK Lublin z pucharem Polski. Kewin Sasak został MVP turnieju



Nowy Dwór Mazowiecki zaskoczył ŁKS! Co za wola walki!
Mecz od początku był bardzo wyrównany. Raz na prowadzenie wychodziły gospodynie, czyli ekipa z Łodzi, a raz rywalki. Nieco większą inicjatywę wykazywał jednak beniaminek. Zaliczał kilkupunktowe serie, które pozwalały zbudować przewagę nad przeciwniczkami. Ba, w decydującym momencie partii Nowy Dwór Mazowiecki prowadził z zapasem pięciu punktów (23:18). I wtedy za odrabianie strat zabrały się łodzianki. Wygrały pięć z sześciu kolejnych akcji i gościnie prowadziły już tylko 24:23. Mimo wszystko zachowały nerwy na wodzy i to beniaminek sensacyjnie zwyciężył w tym secie - 25:23.


Druga odsłona spotkania to już zdecydowana dominacja ŁKS-u. Wydawało się, iż wszystko wróciło do "normy". Wicemistrzynie Polski miażdżyły rywalki, wygrywając 25:16. Trzecia partia była o wiele bardziej zacięta, ale i ją na własnym koncie zapisały łodzianki. Były więc o krok od odebrania przeciwniczkom tego długo wyczekiwanego punktu. Eksperci oczekiwali, iż i czwarty set przebiegnie pod dyktando gospodyń.
Rzeczywistość napisała inny scenariusz. To Nowy Dwór Mazowiecki nadawał teraz tempo rywalizacji. Panie błyskawicznie zbudowały sobie solidną przewagę (5:2) i spokojnie ją utrzymywały. Nerwowo zrobiło się tylko przy stanie 6:6. Od tego momentu gościnie znów podkręciły tempo. Wykazywały się większą dokładnością i skutecznością. Przewaga rosła. Prowadziły 13:8 czy 18:12. Od tego momentu do pracy mocniej zabrał się ŁKS. Zniwelował stratę do dwóch punktów (16:18, 19:21, 20:22), ale na więcej stać go nie było. Ostatnie trzy akcje wygrał Nowy Dwór Mazowiecki, doprowadzając do tie-breaka i zdobywając ten upragniony pierwszy punkt w sezonie.
Zobacz też: Hit PlusLigi miał jednego bohatera. Ależ zagrał, 22 punkty.



Historyczny punkt beniaminka
Na tym gościnie zatrzymywać się jednak nie zamierzały. Chciały z Łodzi wywieźć dwa "oczka". Tym bardziej iż poczuły, iż mogą pokonać rywalki. I piąty set zaczęły bardzo mocno. Prowadziły 4:1, czy 6:2. Później przyszła dekoncentracja i błędy. Od stanu 9:4 to ŁKS wygrał sześć kolejnych akcji i wyszedł na prowadzenie (10:9). To on przejął kontrolę nad tą partią i ostatecznie, po dość nerwowej końcówce triumfował 15:13 i w całym meczu 3:2.
ŁKS Commercecon Łódź - EcoHarpoon Nowel LoS Nowy Dwór Mazowiecki 3:2 (23:25, 25:16, 25:21, 20:25, 15:13)
Dzięki temu zwycięstwu ŁKS umocnił się na piątej lokacie. Po 13 meczach ma 25 punktów na koncie. Do lidera, Developresu Rzeszów, traci 18 "oczek". Nowy Dwór Mazowiecki pozostał na ostatniej, czyli 12. pozycji. W dorobku ma jeden punkt. Licznik porażek wzrósł do 15.
Idź do oryginalnego materiału