Sensacja w Australii! Nie będzie wielkiego pojedynku z Sabalenką

16 godzin temu
Miał być wielki półfinał z Aryną Sabalenką, ale ostatecznie trzeba będzie obejść się smakiem. Jelena Rybakina, jedna z głównych pretendentek do triumfu w turnieju rangi WTA Brisbane, została wyeliminowana na etapie ćwierćfinału. Reprezentantka Kazachstanu przegrała z Karoliną Muchovą w trzech setach 2:6, 6:2, 4:6. Rybakinie szczególnie nie szło w gemach przy własnym podaniu.
Jelena Rybakina z łatwością poradziła sobie z Chinką Shuai Zhang i Hiszpanką Paulą Badosą w poprzednich rundach turnieju w Brisbane. Reprezentantka Kazachstanu była faworytką starcia z Karoliną Muchovą, choć wiadomo było, iż Czeszkę stać na naprawdę dobrą grę.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



Rybakina żegna się z Brisbane
Już pierwszy set pokazał, iż to nie będzie spacerek dla Rybakiny. W gemie otwierającym spotkanie musiała bronić dwóch piłek na przełamanie. W kolejnych nie była w stanie zaskoczyć Muchovej w żadnym elemencie gry. W pierwszym secie Rybakina ugrała zaledwie cztery punkty przy podaniu Czeszki.
Widać było, iż Muchova bardzo gwałtownie złapała odpowiedni rytm. Proponowała mocny forhend i niewygodny w odbiorze bekhend. Świetnie wychodził jej return. W piątym gemie przełamała rywalkę rozstawioną z numerem trzecim. Dalej budowała sobie autostradę do wygrania seta, po drodze jeszcze raz przełamując Rybakinę. Muchova wygrała 6:2.


Na początku drugiej partii Rybakina znów musiała bronić break pointa. Potem zaczęła grać agresywniej, chętniej podejmowała ryzyko, narzuciła tempo. To był sposób na przejęcie inicjatywy w tym spotkaniu. Udało się przełamać Muchovą w czwartym gemie, by wyjść na prowadzenie 3:1 w secie.
Czeska tenisistka nie mogła nic zrobić przy tak ofensywnie grającej Rybakinie. W szóstym gemie szczęśliwie nie dała się przełamać, ale potem nie miała zbyt wiele do powiedzenia. Rybakina wygrała seta 6:2. W ostatnich dwóch gemach zmiażdżyła Muchovą, wygrywając je do zera.



Zobacz też: Chcieli uniknąć meczu ze Świątek i Hurkaczem. Niebywałe, co wymyślili
Ale trzeci set to był znów pokaz błędów Rybakiny, jakby nie mogła wytrzymać tempa, które wrzuciła w poprzedniej partii. Zaczęła co prawda od obrony dwóch break pointów i przełamania Muchovej w drugim gemie, ale później było tylko gorzej. To był chaotyczny tenis Rybakiny.
Wystarczyło, iż Muchova będzie grała konsekwentnie i będzie posyłać niewygodne piłki jak w pierwszej partii. Złapała kontakt, przełamując Rybakinę w trzecim gemie do zera. W piątym gemie mogła dokonać remontady, ale rywalka znów obroniła dwa break pointy. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Muchova nie odpuszczała, częściej dominowała w wymianach, wykorzystywała bezlitośnie błędy triumfatorki WTA Finals.
najważniejszy był dziewiąty gem, w którym Rybakina została przełamana do zera. Czeszka miała ją w garści. W kolejnym zwieńczyła dzieło - wygrała seta 6:4, cały mecz 2:1 i zameldowała się w półfinale turnieju rangi WTA 500 w Brisbane. Spotkanie trwało dwie godziny i cztery minuty.



Patrząc tylko na nazwiska, to mimo wszystko można powiedzieć, iż Muchova sprawiła niespodziankę. Ale z przebiegu gry to Czeszka zasłużenie awansowała do najlepszej czwórki imprezy. W każdym secie miała wyższą skuteczność swojego serwisu od Rybakiny. Do tego w trzeciej partii miała dwa razy więcej punktów przy returnie. Przy okazji Muchova przerwała serię 13 zwycięstw Rybakiny z rzędu.
To był nierówny mecz w wykonaniu Rybakiny, szczególnie w polu serwisowym. Zaliczyła aż dziewięć asów, ale miała też siedem podwójnych błędów serwisowych. Tylko dwa razy przełamała Muchovą w całym meczu, podczas gdy Czeszka dokonała tego ośmiokrotnie.
W półfinale Muchova zagra z Aryną Sabalenką, która wygrała z Madison Keys w dwóch setach 6:3, 6:3.
Idź do oryginalnego materiału