"Maroko zostało mistrzem po odebraniu tytułu Senegalowi. Dzięki tej rezolucji Maroko dopisuje kolejne osiągnięcie do historii afrykańskiego futbolu, a ta edycja PNA będzie charakteryzowała się kontrowersyjnym zakończeniem", "Senegal pozbawiony tytułu. To prawdziwa sensacja" "skandal na skalę światową" - tak światowe media komentują decyzję Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF), która blisko dwa miesiące po zakończeniu turnieju zweryfikowała wynik finału na walkower dla Maroka. Senegal zareagował.
REKLAMA
Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"
Senegal wydał komunikat ws. decyzji dotyczącej finału PNA. "Dyskredytuje afrykańską piłkę"
Tamtejsza federacja piłkarska (FSF) w środku nocy opublikowała komunikat dotyczący decyzji CAF - o godz. 2:52. Przekazała, iż "zapoznała się z decyzją komisji dyscyplinarnej CAF". Jednak kwestionuje ją, uznając to za "niesprawiedliwą, bezprecedensową i niedopuszczalną decyzję, która dyskredytuje afrykańską piłkę nożną".
Komitet Odwoławczy CAF wskazał na artykuły 82 i 84 Regulaminu Pucharu Narodów Afryki. Pierwszy z nich mieli złamać Senegalczycy, w związku z czym na mocy drugiego przyznano walkower na korzyść Marokańczyków.
Senegal odwołał się od decyzji ws. finału PNA
FSF zapowiada również konkretne kroki prawne. "Aby bronić swoich praw i interesów senegalskiej piłki nożnej, federacja jak najszybciej wszczęła postępowanie przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) w Lozannie" - ogłoszono. "FSF potwierdza swoje niezłomne zaangażowanie w (obronie - red.) wartości uczciwości oraz sprawiedliwości sportowej i będzie informować opinię publiczną o rozwoju sytuacji w tej sprawie" - dodano na koniec komunikatu.
Sprawdź także: Pietuszewski wprawił całą Portugalię w osłupienie. "Szczerze mówiąc..."
Przypomnijmy, iż w styczniowym finale cała afera zaczęła się już w doliczonym czasie gry. Najpierw bramkę zdobył Mamadou Sarr, jednak nie została ona uznana. Niedługo później Maroko dostało rzut karny, co rozwścieczyło Senegalczyków, którzy w ramach protestu zeszli z boiska. W końcu na nie wrócili, a Brahim Diaz wykonał nieudanego karnego (tzw. Panenka) i doszło do dogrywki. W niej jedynego gola strzelił Pape Gueye.

2 godzin temu















