- Może mam jakiś złoty dotyk, bo faktycznie jak wchodzę z ławki, to czegokolwiek się nie dotknę, jakoś zamieniam w punkt - mówi odpowiadając na pytanie Interii "król Midas" polskiej siatkówki Kamil Semeniuk. Złoty dżoker Nikoli Grbicia w półfinale pociągnął nasz zespół w trzecim secie, a w finale także wniósł świetną jakość. Mający szczególną relację z trenerem przyjmujący podsumował szkoleniowca.