Semeniuk prosto z mostu o Grbiciu. "Czasami muszę zacisnąć zęby"

3 godzin temu
- No, troszeczkę w czajnik dałem (śmiech). Jesteśmy ludźmi, ale jednocześnie profesjonalistami. Wiemy, kiedy możemy sobie pozwolić na takie świętowanie, a tym razem okazja była naprawdę wyjątkowa. Sam spałem chyba z pół godziny, dlatego podróż powrotna była dość ciężka. Później jednak trzeba było się, mówiąc kolokwialnie, ogarnąć - mówi w pierwszej części rozmowy z Interią Kamil Semeniuk, "maszyna" Nikoli Grbicia, jeden z bohaterów zespołu, który obronił tytuł mistrzów Europy.
Idź do oryginalnego materiału