Ścigał się w Polsce przez lata, nagle wydał oświadczenie. To koniec!

speedwaynews.pl 1 godzina temu

To wiadomość, która osłupiała wielu kibiców czarnego sportu. Emil Breum ogłosił oficjalnie, iż wraz z końcem trwającego sezonu podjął decyzję o definitywnym zakończeniu kariery zawodniczej. Duński żużlowiec, który przez lata rywalizował na europejskich torach, zdecydował się na odwieszenie kewlaru po szesnastu latach spędzonych na motocyklu.

24-letni Duńczyk nie ukrywa, iż decyzja ta dojrzewała w nim od dłuższego czasu. Jazda w lewo była dla niego spełnieniem chłopięcych marzeń, ale w dojrzały sposób uznał, iż nadszedł adekwatny moment na otworzenie zupełnie nowego rozdziału w życiu.

Spełnione marzenie i trudny wybór

Przejście na sportową emeryturę nigdy nie jest proste, zwłaszcza gdy ściganie towarzyszyło zawodnikowi od najmłodszych lat. W swoim oficjalnym oświadczeniu Duńczyk ze wzruszeniem podsumował minione lata i zdradził kulisy podjęcia tej przełomowej decyzji.

Po 16 latach na motocyklu nadszedł czas, aby postawić kropkę nad i, i zamknąć ten wyjątkowy rozdział. Gdy ten sezon dobiegnie końca, to samo stanie się z moją karierą. Żużel był moim dziecięcym marzeniem, jak sięgam pamięcią. Czuję się niesamowicie szczęśliwy i wdzięczny za to, iż mogłem nim żyć. Zyskałem doświadczenia, poznałem wspaniałych ludzi i stworzyłem wspomnienia, które będę nosił w sobie do końca życia – wyznał Emil Breum.

Zawodnik zaznaczył, iż decyzja nie została podjęta z dnia na dzień. – To nie był łatwy krok i dojrzewałem do niego bardzo długo. Po wielu przemyśleniach czuję się jednak gotowy, by spróbować czegoś nowego i przekonać się, co przyniesie kolejny rozdział. Jestem dumny z tego, co osiągnąłem. Oczywiście to smutne mówić 'do widzenia’ czemuś, co zajmowało tak wiele miejsca, ale jednocześnie czuję, iż to adekwatny ruch. Trzeba mieć odwagę wsłuchać się w siebie i wybrać nową drogę, gdy przyjdzie na to czas – dodał.

Słowa wdzięczności dla najbliższych i sponsora

W swoim pożegnalnym komunikacie żużlowiec skierował wyjątkowe podziękowania w stronę sztabu, rodziny i sponsorów, którzy towarzyszyli mu na każdym kilometrze żużlowej podróży. Szczególną rolę w jego karierze odegrał ojciec oraz brat bliźniak.

Patrząc wstecz, najbardziej dziękuję za niesamowite zaplecze. Przede wszystkim moim sponsorom, którzy przez te wszystkie lata we mnie wierzyli, wspierali mnie i tworzyli ze mną jeden zespół. Bez Was to marzenie nie byłoby możliwe. Równie wielkie podziękowania należą się moim przyjaciołom i najbliższej rodzinie. Byliście zawsze, zarówno w dobrych, jak i złych momentach. Wyjątkowe dziękuję kieruję do mojego taty i bliźniaka Petera. Tato, byłeś ze mną na całej tej trasie – w parku maszyn, warsztacie, biurze i busie. Poświęciłeś mnóstwo czasu, sił i środków, by pomóc mi sięgnąć po marzenia. Będę Ci za to wdzięczny na zawsze. Dziękuję także Mathilde za ogromne wsparcie w trudnych i pięknych chwilach – podkreślił Duńczyk.

Polskie epizody i dorobek na naszych torach

Polska publiczność doskonale kojarzy Breuma z występów w naszych ligach. Duński zawodnik dał się poznać polskim kibicom jako solidny ogniwo i waleczny zawodnik, reprezentując barwy kilku klubów na wszystkich szczeblach rozgrywkowych.

Swoją karierę w Polsce wiązał m.in. z ekstraligowym GKM-em Grudziądz, w którym występował w rozgrywkach U24 Ekstraligi oraz zaliczył epizod w pierwszej drużynie. Na niższych szczeblach rozwinął skrzydła w barwach Kolejarza Opole oraz PSŻ Poznań. w okresie 2025 ścigał się z kolei dla Lokomotivu Daugavpils w Krajowej Lidze Żużlowej, a także w zespole z Grudziądza w rozgrywkach młodzieżowych.

Idź do oryginalnego materiału