Aryna Sabalenka zakończyła ubiegły sezon na pozycji numer jeden rankingu WTA, ale na pewno też z niedosytem. Co prawda wygrała wielkoszlemowy US Open, ale przegrała też finały Australian Open oraz Rolanda Garrosa. Białorusinka ma cztery tytuły wielkoszlemowe, dwa mniej od Igi Świątek.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"
47 minut i koniec. Co za mecz Sabalenki!
Aryna Sabalenka ma już za sobą pierwszy mecz w tym roku. I to jaki! Białorusinka potrzebowała zaledwie 47 minut, by pokonać Cristinę Bucsę (50. WTA) w II rundzie turnieju WTA 500 w Brisbane. Sabalenka pierwszego seta wygrała do 0 w zaledwie 23 minuty. W drugiej partii liderka światowego rankingu straciła zaledwie jednego gema i to dopiero w dwunastym gemie spotkania.
"Sabalenka - Bucsa 6:0 6:1. Bezlitosny występ Aryny w jej pierwszym meczu sezonu. 47 minut… co równa się jej najszybszemu zwycięstwu w historii. Wygrała już 34 z 36 ostatnich meczów w Australii. 6. zwycięstwo z rzędu w Brisbane. Broniąca tytułu i numer 1 na świecie wygląda zabójczo" - czytamy w serwisie X na The Trennis Letter.
- Zdecydowanie mój serwis spisywał się dziś naprawdę dobrze. Mam na myśli to, iż wykonałam kilka serwisów i wolejów, co nie jest łatwe. Jestem bardzo zadowolona z poziomu mojej gry i cieszę się z powrotu do Brisbane - powiedziała Białorusinka po meczu, który zakończyła asem.
Sabalenka w trzeciej rundzie zmierzy się ze zwyciężczynią meczu: Sorana Cirstea - Jelena Ostapenko. Rok temu Białorusinka w finale w Brisbane pokonała Rosjankę Polina Kudermietową (164. WTA) 4:6, 6:3, 6:2.
Zobacz także: Gauff wywołała potężną burzę. Czołowy tenisista świata wmieszał w to Polskę
W Brisbane nie gra Iga Świątek, która w tym samym czasie występuje w reprezentacji Polski w turnieju United Cup.
II runda turnieju w Brisbane: Aryna Sabalenka - Cristina Bucsa 6:0, 6:1

1 dzień temu













