Najważniejsi rywale George Russella w tym sezonie Formuły 1 zdają się nie litować bardzo nad problemami George Russella, choć rozumieją, z czego mogą one wynikać.
George Russell zalicza pasmo bardzo słabych pod względem tempa rund, które wiele kosztują go w klasyfikacji generalnej kierowców F1.
Z GP Belgii Anglik oczywiście odpadł, ale tuż przed kolizją z Lewisem Hamiltonem doświadczył problemów z zarządzaniem energią w swoim Mercedesie. Max Verstappen został zapytany o to, co sądzi o tym problemie Russella.
“Cóż, witamy w F1 w 2026 roku! Czasem to potrafi być dżungla” – mówi Verstappen.
Takie samo pytanie zostało zadane Charlesowi Leclerckowi.
“Oczywiście nie wiem, jakie dokładnie były problemy George`a, ale jedyne co mogę powiedzieć, iż to się zdarza. Te jednostki napędowe są bardzo skomplikowane. Bywają dni, iż drapiesz się po głowie, próbując zrozumieć, dlaczego tracisz tak dużo na prostych” – mówi Charles Leclerc.
“Ja miałem tak w piątek i w 3. treningu. Potem w kwalifikacjach wszystko poszło znów dobrze po tym jak nieco dopracowaliśmy niektóre rzeczy. To po prostu bardzo trudna, a zarazem frustrująca kwestia dla kierowcy. Robisz co możesz, dajesz z siebie wszystko, a są rzeczy w tle, które nieustannie się zmieniają. To nie jest przyjemne” – dodaje kierowca Ferrari.
Na podstawie: racingnews365.com

4 godzin temu















