Rywal Gamrota podkręca atmosferę. Będzie wojna w klatce

4 godzin temu


Już w najbliższą sobotę odbędzie się numerowana gala UFC 327 w Miami. Na tej właśnie karcie zobaczymy kolejny pojedynek naszego reprezentanta Mateusza Gamrota w największej organizacji na świecie. Rywal ”Gamera” już teraz zapowiada wojnę.

Esteban Ribovics słów na wiatr nie rzuca, kiedy spojrzymy na jego rekord. Reprezentant Argentyny w ostatnich trzech starciach zgarnął dodatkowy bonus. ”El Gringo” należy do zawodników, którzy zapewniają kibicom dużo emocji. Niewątpliwie największym zagrożeniem dla naszego reprezentanta będzie w stójce. Dodatkowo jest zawodnikiem poza oficjalnego rankingu wagi lekkiej. Sam 29-latek zapewnia, iż jest w dobrej sytuacji, bowiem nie ciąży na nim żadna presja, a wielka szansa, ponieważ potencjalne zwycięstwo da mu duże starcia w UFC.

Ribovics do amerykańskiego giganta trafił w 2022 roku za sprawą Contender Series. Esteban w niecałe dwie minuty zakończył pojedynek i oczywiście zdobył kontrakt. W debiucie przegrał, ale w kolejnych walkach zaprezentował się już zdecydowanie lepiej, gdy chociażby w 37-sekund znokautował Terrance McKinneya czy dał wojnę z Danielem Zellhuberem. W poprzednim roku odnotował dwie walki. Zaczęło się od przegranej splitem z Nasratem Haqparastem, a zakończyło się na pewnym zwycięstwie z Elvesem Brenerem z Brazylii.

W main evencie poznamy nowego mistrza wagi półciężkiej po tym jak Alex Pereira zdecydował się na wagę ciężką. Brazylijczyk będzie chciał sięgnął po trzeci tytuł w UFC. Tym samym pojawił się wakat, ale nie na długo, bowiem już w sobotę Jiri Prochazka zmierzy się z Carlosem Ulbergiem.

ZOBACZ TAKŻE: Michał Oleksiejczuk podpisał kontrakt na walkę w UFC. Czeka go daleka droga

Rywal Gamrota zmotywowany

Esteban Ribovics na kanale YouTube zapewnił, iż ma szacunek do najbliższego przeciwnika, ale nie zmienia to faktu, iż w klatce zobaczymy wojnę.

Szacunek jest zawsze, ale to nie znaczy, iż nie będzie wojny. Z mojej strony w każdej walce będzie wojna. Za każdym razem, gdy wchodzę do tej klatki – będzie wojna.

Argentyńczyk zapewnił, iż na nim ciąży presja przed nadchodzącym starciem. ”El Gringo” jest pewny, iż walka z Polakiem zmieni jego życie.

Szczerze mówiąc, nie ryzykuję niczym. Ta walka to mój klucz do czołówki wagi lekkiej. Nie mam tutaj nic do stracenia (…) Ta walka zmieni moje życie. Wyjdę tam i poszukam swoich marzeń. Do stracenia nie mam nic, do zyskania wszystko

Tłumaczył Bartłomiej Stachura z portalu lowking.pl

Mateusz Gamrot w tym pojedynku będzie chciał wrócić na odpowiednie tory. ”Gamer” zastąpił kontuzjowanego Rafaela Fizieva i wystąpił w main evencie gali w Rio De Janeiro. Gamrot stanął przed wielką szansą – zmierzył się z byłym mistrzem UFC, Charlesem Oliveirą. Brazylijczyk w drugiej rundzie zakończył pojedynek duszeniem zza pleców.

Idź do oryginalnego materiału