Gwiazdor UFC chciał pobić wybryk Artura Szpilki. Chodzi o konfrontację z krokodylem

7 godzin temu


Szalony gwiazdor organizacji UFC wpadł na niezwykle absurdalny pomysł. Chciał rywalizować z krokodylem, tak jak niegdyś Artur Szpilka.

Jiří Procházka od lat budzi ogromne emocje nie tylko swoimi walkami, ale też stylem życia i podejściem do świata. To zawodnik, który wyróżnia się na tle całej, naprawdę zróżnicowanej sceny MMA, o którym ostatnio zrobiło się głośno nie tylko za sprawą kontekstu sportowego. Mowa o pomyśle, który przypomina trochę to, co w głowie miał niegdyś Artur Szpilka.

ZOBACZ TAKŻE: Jake Paul nie wróży UFC świetlanej przyszłości. Według YouTubera organizacja „umiera”

Otóż niedawno znalazł się on na ustach wszystkich po nietypowej wypowiedzi w wywiadzie, w którym przyznał, iż miał okazję… wskoczyć do krokodyla i go udusić. Jak sam opowiadał, widział zwierzę i był bliski podjęcia tej ryzykownej decyzji, jednakże ostatecznie się powstrzymał. Jak tłumaczył, zadziałała u niego świadomość potencjalnego zagrożenia, ale niezbyt chodziło o jego zdrowie, a o najbliższą przyszłość – zbliżające się zobowiązania, w tym rolę ojca.

Wczoraj miałem szansę, żeby wskoczyć do krokodyla i go udusić. Nie był może jakiś bardzo duży – był sam, zwyczajnych rozmiarów. Zobaczyłem go i miałem okazję tam wskoczyć i go złapać, ale tego nie zrobiłem, ponieważ miałem z tyłu głowy, iż może być to niebezpieczne dla mnie w kontekście przyszłego tygodnia, a także innych kwestii, w tym choćby tego, iż moja córka niebawem się urodzi.

– mówił Jiri Prochazka w wywiadzie dla „ESPN MMA”.

Jiri Prochazka saw a crocodile in Miami and seriously thought about jumping in to choke it out… but held himself back because he’s got a fight coming up and a baby on the way:

"I saw him and I had a chance to jump and choke him."

@espnmma

pic.twitter.com/mmaE8ztMs3

— Home of Fight (@Home_of_Fight) April 7, 2026

Czeski samuraj znany jest z szalonych rzeczy, natomiast ta zdaje się być jego najbardziej absurdalnym pomysłem. Osoby nie zaznajomione z Prochazką powinny wiedzieć, iż uwielbia on utożsamiać się z naturą, przebywać w dzikich ostępach w osamotnieniu. Mimo tej „dzikiej” natury, Czech jest jednym z najlepszych zawodników w historii swojej kategorii. Był mistrzem UFC w wadze półciężkiej, który zapisał się w historii chociażby spektakularnym zwycięstwem nad Gloverem Teixeirą. Ich potyczka uchodzi bowiem za jedną z najbardziej dramatycznych w historii dywizji – były zawodnik RIZIN odwrócił losy pojedynku w końcówce i sięgnął po pas.

Prochazka znów zawalczy o pas

Po zdobyciu tytułu jego kariera została jednak wyhamowana przez poważną kontuzję barku, która zmusiła go do zwakowania mistrzostwa. W kolejnych latach Procházka dwukrotnie stanął do walki z Alexem Pereirą i w obu przypadkach musiał uznać wyższość rywala, przegrywając te pojedynki. Oczywiście to nie było wszystko, bowiem Czech wygrał w tym czasie choćby z Aleksandarem Rakiciem.

Teraz przed nim kolejny ogromny test. Już w ten weekend zmierzy się z Carlosem Ulbergiem w walce o pełnoprawny, nie należący do nikogo pas wagi półciężkiej UFC. Tytuł ten został zwakowany ostatnio właśnie przez Pereirę, który przeniósł się do kategorii ciężkiej. Dla Procházki to szansa, by ponownie zapisać się na kartach historii i odzyskać mistrzowski status.

ZOBACZ TAKŻE: Christian Jungwirth – Wiek, Waga, Wzrost, Walka z Materlą na Oktagon MMA

Co ciekawe, w trakcie UFC 327: Prochazka vs. Ulberg zawalczy również Mateusz Gamrot. Więcej na ten temat —> tutaj.

Idź do oryginalnego materiału