Iga Świątek bardzo solidnie rozpoczęła nowy sezon. Choć przegrała w półfinale Australian Open z Madison Keys, to i tak zaprezentowała się świetnie na tle rozpędzonej Amerykanki, która ostatecznie pokonała Arynę Sabalenkę i sięgnęła po trofeum. Po krótkim urlopie Polka wróciła na światowe korty. Od poniedziałku rywalizuje na WTA 1000 Doha, gdzie zagrała już dwa mecze.
REKLAMA
Zobacz wideo
Tak Jelena Rybakina nazwała Świątek przed ćwierćfinałem w Dosze. Jednoznacznie
Po otrzymaniu wolnego losu 23-latka w drugiej rundzie pewnie pokonała Marię Sakkari 6:3, 6:2. Następnie przyszło jej się zmierzyć z Lindą Noskovą, która okazała się dużo twardszym orzechem do zgryzienia. Pojedynek z Czeszką trwał ponad dwie i pół godziny. Po porażce w pierwszym secie Świątek znalazła receptę na rywalkę i wygrała 6(1):7, 6:4, 6:4.
Dzięki temu zawodniczka Wima Fissette awansowała do ćwierćfinału. Zgodnie z drabinką na tym etapie zmierzy się z Jeleną Rybakiną. W przeszłości obie tenisistki stoczyły łącznie siedem pojedynków. Aż w czterech z nich triumfowała Kazaszka. Ostatni raz Świątek i Rybakina spotkały się podczas United Cup. Wtedy Polka odniosła zwycięstwo 7:6(5), 6:4.
W zeszłorocznej edycji WTA 1000 Doha obecna wiceliderka i siódma rakieta rankingu WTA dotarły do finału, gdzie również lepsza okazała się Iga Świątek. Teraz dwa lata starsza Jelena Rybakina będzie chciała zrewanżować się za obie porażki, natomiast 23-latka będzie celowała w trzecią obronę tytułu w stolicy Kataru.
Nic dziwnego, iż spotkanie to generuje wielkie emocje. Niedługo przed pierwszym gemem Rybakina zabrała głos ws. ćwierćfinałowego pojedynku z Polką. Nie ukrywała, iż teraz czeka ją najtrudniejsze zadanie. - Jak zwykle, Iga to trudny przeciwnik - rozpoczęła. - Skupiam się na sobie i staram się być agresywna na korcie. To zdecydowanie najtrudniejsza przeciwniczka do tej pory w całym turnieju, więc mam nadzieję, iż dam radę - dodała, cytowana przez oficjalną stronę WTA.
Zobacz też: Światowe media rozpisują się o tym, co się stało w meczu Świątek. "Przerażający widok"
Wcześniej Kazaszka pokonywała kolejno Amerykankę Peyton Stearns 6:2, 6:4 oraz Słowaczkę Rebeccę Sramkovą 7:6(1), 6:2. - Jelena jest doświadczoną zawodniczką i musisz grać na 100 procent, o ile chcesz wygrać. Użyję tego doświadczenia, ale to nie będzie łatwy mecz - zapowiadała z kolei Iga Świątek. Spotkanie rozpocznie się około godz. 15:00 w czwartek 13 lutego.