George Russell od ustanowienia najlepszego czasu pierwszego treningu rozpoczął rywalizację o Grand Prix Azerbejdżanu. Kierowca Mercedesa był wyraźnie szybszy od drugiego Maxa Verstappena i trzeciego Charlesa Leclerca. Problemy z samochodem dosięgły Kimiego Antonelliego, który zakończył udział w FP1 w połowie sesji. Zmagania kierowców na ulicznym torze w Baku rozpoczęły się już w czwartek, gdyż ze względu na niedzielne święto narodowe w Azerbejdżanie aktywności u wybrzeża Morza Kaspijskiego zostały przesunięte o jeden dzień.
Do rywalizacji w stawce powrócił po trzech weekendach Grand Prix przerwy Isack Hadjar i już od samego początku FP1 narzekał na zbyt zimne hamulce.
Część kierowców, jak Arvid Lindblad w pierwszych minutach wyjechali na tor z kratownicami badającymi przepływ powietrza wokół bolidu.
Przez pierwsze dziesięć minut stawka badała głównie poziom przyczepności asfaltu, nie ryzykując nadmiernie przejazdów zbyt blisko barier i wykonując przejazdy głównie na mieszankach twardych C3 oraz pośrednich C4.
W tym czasie na czele tabeli wyników znajdował się Max Verstappen, notując wynik na poziomie 1:46.635. Holender ewidentnie od samego początku weekendu o Grand Prix Azerbejdżanu dobrze wpasował się w panujące warunki i tor, gdyż na kolejnym szybkim okrążeniu poprawił swój wynik o kolejne 0,1 sekundy i był szybszy od drugiego w tabeli Kimiego Antonelliego o blisko 0,9 sekundy.
Lider klasyfikacji generalnej nie zamierzał jednak odpuszczać i na swojej kolejnej próbie szybkiego okrążenia poprawił czas zawodnika Red Bulla, awansując na czoło zestawienia FP1. Coraz lepsze wyniki zaczęli notować także kierowcy Ferrari. Najpierw Charles Leclerc awansował na trzecią pozycję, a tuż za nim w klasyfikacji plasował się Lewis Hamilton.
W międzyczasie problemy z hamulcami dosięgły Carlosa Sainza Jr. Hiszpan zjechał do swojego boksu, popędzając swoich mechaników, aby ci zajęli się jego samochodem, gdyż z tylnych kanałów zaczął wydobywać się ogień.
Tempo podkręcił po pierwszych dwudziestu minutach Hamilton. Kierowca Ferrari po rekordzie w pierwszym sektorze jechał po najlepszy czas sesji, jednak po przecięciu linii mety ostatecznie stracił do wyniku Antonelliego równe 0,1 sekundy.
Włoski kierowca Mercedesa nie miał już więcej okazji do poprawienia swojego czasu w FP1, gdyż ze względu na problemy z układem hydraulicznym zatrzymał swój samochód w drugim sektorze, czym spowodował chwilową wirtualną neutralizację.
Problemy, choć z przyczepnością na miękkich oponach dosięgły drugiego kierowcę z zespołu z Brackley, który przestrzelił trzeci zakręt, natomiast w identyczny sposób pierwszy wiraż pokonał Verstappen, także na mieszance C5.
Czterokrotny mistrz świata gwałtownie jednak wyciągnął wnioski i na swojej kolejnej próbie ponownie awansował na czoło tabeli z wynikiem 1:45.787. Znacznie lepiej poradził sobie George Russell, który po chwili zdjął 0,4 sekundy z czasu Holendra i to Brytyjczyk mógł na ten moment poszczycić się najlepszym czasem pierwszej sesji treningowej.
Spore problemy na przestrzeni całego treningu miał Oscar Piastri. Kierowca McLarena co chwilę był wzywany do swojego garażu ze względu na potrzebę zmiany ustawień i na nieco ponad kwadrans przed zakończeniem FP1 został poinformowany o potrzebie wyłączenia jego samochodu.
Ostatnie minuty kierowcy poświęcili na sprawdzian przejazdów z większym ładunkiem paliwa, co też oznaczało, iż wyniki sesji pozostały niezmienione, choć kontakt z barierą zaliczył Lindblad. Na szczęście kierowca Racing Bulls zdołał wyjechać spod bariery i wrócić na tor. Tyle szczęścia nie miał Nico Hulkenberg, który zatrzymał swoje Audi na torze i nie był w stanie kontynuować jazdy.












![Nissan Pixo powraca. Miejski elektryk z Google Gemini i francusko-japońską historią w tle [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/09/Nissan_Pixo_PK_056.jpg)

