Po wyraźnej przegranej w kwalifikacjach z Andreą Kimim Antonellim, George Russell mówi, iż nie wie, dlaczego jego forma tak bardzo pogorszyła się w porównaniu z początkiem sezonu.
Russell zajął dziś dopiero 6. miejsce w czasówce, tracąc do zwycięzcy kwalifikacji 0,4 sekundy. Z pole position wystartuje jego kolega z zespołu, Andrea Kimi Antonelli, od którego na początku sezonu Russell był szybszy.
Dlaczego od kilku rund jest jednak inaczej i Włoch powiększa przewagę w klasyfikacji generalnej kierowców F1? Russell był o to pytany po dzisiejszych kwalifikacjach. Jego odpowiedzi nie napawają jego fanów optymizmem.
“Gdybym wiedział, pewnie nie byłoby by mnie na tym miejscu. Początek roku był po prostu łatwy. Po każdym okrążeniu – czy to w treningu czy kwalifikacjach, byłem 1, a w najgorszym wypadku drugi. W Q1, Q2, Q3” – mówi Russell, cytowany przez racingnews365.com.
“W trzech ostatnich wyścigach jestem nigdzie. choćby Kanada to była prawdziwa walka o mocne okrążenie i udało mi się skończyć obie sesje na czele. Ale miałem trochę szczęścia, iż przejechałem idealne okrążenia w dobrym momencie. Ale ogólnie to jest miejsce, w którym teraz jestem. Nie wiem, nie mam pojęcia” – dodaje Anglik.
Potem jednak wymienia on szereg czynników, które mogą mieć wpływ na jego straty do kolegi z zespołu.
“Zauważyłem, iż zmiany w samochodzie nie łączą się z moim stylem jazdy – odwrotnie niż w poprzednim roku. Ubiegłoroczna konstrukcja pasowała mi idealnie, a w tym roku pasuje Antonellemu idealnie. Będę robił wszystko co możliwe by się do tego zaadaptować” – mówi Russell w rozmowie ze Sky Sports.
“Ma to na pewno związek z moim naturalnym stylem jazdy. Kimi ma inny styl, ale nie chcę za bardzo wchodzić w szczegóły. Muszę się więc do tego dostosować i zrobię wszystko co mogę by to zrobić. Póki co czuję się zrobiony w bambuko” – dodaje kierowca.
Na podstawie: racingnews365.com, Sky Sports

1 godzina temu












