George Russell deklaruje, iż nie zamierza wpadać w panikę w związku z gorszą formą w kilku ostatnich rundach sezonu 2026.
Trzeci kierowca klasyfikacji generalnej kierowców Formuły 1 co prawda odrobił do swojego partnera z ekipy, Andrei Kimiego Antonellego 18 punktów w Barcelonie, ale stało się to tylko z powodu awarii bolidu Włocha.
Russell potrzebuje lepszej formy za kierownicą i to na już. Po wyścigu w Hiszpanii był pytany, czy ewentualne zmiany w jego Mercedesie przysłużyłyby mu się.
“Nie ma potrzeby poprawek ponieważ gdy jeździsz nowym samochodem i z nowymi oponami, musisz ewoluować. Zauważyłem, iż każdy robi to inaczej. Ja na swoim przykładzie na przestrzeni lat zauważyłem, iż mój styl jazdy naturalnie ewoluował, dostosowując się do ograniczeń samochodu i opon – po prostu podążając za instynktem, a nie szukając na siłę rozwiązania” – mówi kierowca Mercedesa.
“Nie wgłębiałem się w dane, nie spędzałem bardzo dużo czasu, próbując dowiedzieć się, w czym leży problem. Na torze nie myślałem wyłącznie o tym. Po prostu wszystko się naturalnie rozwiązało” – dodaje Russell.
Anglik przywołuje swoje cześniejsze doświadczenia nie tylko z toru, ale równiez z fabryki.
“Miałem przykład z symulatora sprzed kilku lat. Spędziłem dwa dni z rzędu w nim. Pierwszego dnia jeździłem naprawdę dobrze, przeprowadziłem pełną symulację Barcelony. Przyjechałem następnego dnia i już na drugim okrążeniu pojechałem o 0,2 sekundy szybciej. Zastanawiałem się, jakim cudem było to możliwe o ile dzień wcześniej przejechałem 100 okrążeń” – wspomina Russell.
“Rozmawiałem z kimś o tym – po prostu podświadomie nauczyłem się na bazie tego, co działo się dzień wcześniej. Nie jeździłem inaczej. Po prostu mój mózg nauczył się automatycznie. I to jest moment, w którym chcę się teraz znaleźć” – dodaje George.
Anglik deklaruje, iż nie zamierza się spieszyć w szukaniu rozwiązania swoich problemów.
“Chcę wrócić do stanu, w którym podświadomie się uczę. Nie gonię za tymi odpowiedziami ponieważ wiem, iż jestem w stanie je znaleźć – tak jak przez całą karierę. I to mnie ekscytuje. Oczywiście Kimi robi w tym momencie niesamowitą pracę, ale jego styl jazdy jest dokładnie taki jak w ubiegłym roku. Po prostu u niego to klika w nowych bolidach” – mówi Russell.
“On nie musiał tego szukać, po prostu w jego przypadku to klika perfekcyjnie i ja wiem, iż u mnie też tak będzie – tak jak było w Melbourne” – dodaje kierowca.
Na podstawie: planetf1.com

1 dzień temu













