Rosyjska flaga będzie zakazana. Jest oficjalna decyzja

1 dzień temu
Nie milknie dyskusja ws. Rosji oraz nadchodzących zimowych igrzysk. Wiadomo już, iż sportowcy z tego kraju, a także sprzymierzonej z nim Białorusi, będą mogli wystąpić we Włoszech, ale tylko jako zawodnicy neutralni. Nie było jednak pewne, co z kibicami. Czy oni będą mogli np. wnieść na trybuny rosyjskie barwy. Szwedzkie radio Radiosporten wysłało w tej sprawie zapytanie do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Jaką otrzymali odpowiedź?
Od kilku tygodni liczba Rosjan, którzy wystąpią na zimowych igrzyskach w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo stale rośnie. Tamtejsi sportowcy mogą wziąć udział w najbardziej prestiżowych zawodach na świecie, jeżeli tylko zostanie potwierdzone, iż są neutralni względem wciąż trwającej wojny na Ukrainie. Oczywiście kontrowersji nie brakuje, bo status neutralności otrzymał choćby skoczek Ilja Mańkow, który był swego czasu żołnierzem w rosyjskiej armii.


REKLAMA


Zobacz wideo Skandal przed PŚ w Zakopanem. Aż trudno w to uwierzyć Tak pożegnali Stocha na finale TCS. Niebywałe, co zrobili Austriacy


Rosjanie coraz częściej dopuszczani do startu
Niektórzy zaczęli się obawiać, iż władze w zimowym sporcie już kompletnie Rosji odpuszczą i być może zawodnicy z tego kraju wystąpią jednak we Włoszech pod własną flagą. Temu zaprzeczyła jednak szefowa Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry. Pojawiły się jednak pytania o trybuny, gdzie teoretycznie rosyjskie czy białoruskie flagi mogłyby się pojawić. Szwedzkie radio Radiosporten postanowiło zapytać w MKOl-u, a ten odpowiedział.


Rosyjska flaga będzie zakazana nie tylko dla sportowców. To efekt wydarzeń podczas Tour de Ski
Jak się okazuje, rosyjskie barwy będą zakazane nie tylko dla zawodników, ale dla kibiców także. Na trybuny nie będzie można wnosić niczego związanego z rosyjską flagą. - Zasada ta została podkreślona w związku z pojawieniem się rosyjskich flag pośród publiczności w trakcie Tour de Ski - czytamy na stronie szwedzkiego radia.


Podczas wspomnianego TdS-u, turnieju w biegach narciarskich, który czterokrotnie wygrywała Justyna Kowalczyk, faktycznie flagi Rosji się pojawiły. Konkretnie na mecie ostatniego etapu, czyli biegu pod słynne Alpe Cermis, podczas rywalizacji mężczyzn. Machała nimi grupka kibiców, co potem wychwalał w mediach "neutralny" rosyjski zawodnik Saveliy Korostelev.
Idź do oryginalnego materiału