Rosjanka wprost o Świątek. Tyle miała do powiedzenia

1 dzień temu
Wielkimi krokami zbliża się pierwszy turniej wielkoszlemowy w tym roku - Australian Open. Przed startem tych rozgrywek dużo mówi się o Idze Świątek. I nic dziwnego, bo reprezentantka Polski staje przed szansą na zdobycie karierowego wielkiego szlema. Teraz głos w sprawie Igi Świątek zabrała Wieronika Kudiermietowa, która oceniła jej styl gry. "Generalnie jest dość nadpobudliwa" - czytamy.
Kwalifikacje do Australian Open ruszają już za niecały tydzień (12 stycznia). w tej chwili Iga Świątek razem z reprezentacją Polski bierze udział w United Cup. Biało-Czerwoni wygrali pierwsze starcie z Niemcami (3:0), a teraz szykują się do spotkania z Holandią, które odbędzie się w nocy z wtorku na środę.


REKLAMA


Zobacz wideo Ogromne zamieszanie wokół dyskwalifikacji Polaka na TCS. O co chodzi z zakazem fluoru?


Rosjanka została spytana o grę Świątek. "Jest dość nadpobudliwa"
United Cup jest dobrą okazją, żeby przygotować się do zbliżającego się Australian Open. Na tym turnieju wielkoszlemowym Iga Świątek ma szansę dołączyć do największych legend tenisa - o ile uda jej się zwyciężyć, to będzie miała na swoim koncie triumf we wszystkich najważniejszych rozgrywkach w tej dyscyplinie i stanie się jedną z zawodniczek z tzw. karierowym wielkim szlemem.
Wieronika Kudiermietowa oceniła styl gry reprezentantki Polski. - Ona generalnie jest dość nadpobudliwa - wydaje mi się, iż momentami aż za bardzo - stwierdziła, cytowana przez portal gotennis.ru.


- Zwracasz uwagę na to, jak Iga porusza się na korcie? - zadano pytanie Rosjance. - Każdy ciągle mi mówi, iż za dużo pracuję nogami na korcie, iż to niepotrzebne. Gdy byłam juniorką, to z tego słynęłam. Niektórzy rodzice choćby żartowali: "Powinniśmy nagrać Wierionikę i puszczać to w telewizji, żeby dzieci brały przykład" - stwierdziła w odpowiedzi.
Kudiermietowa odniosła się też do sankcji nałożonych na Rosjan w sporcie. - Szczerze mówiąc trudno jest stwierdzić, kiedy odzyskamy naszą flagę oraz hymn. I tak można powiedzieć, iż mamy szczęście, bo nie zostaliśmy zawieszeni. Wierzę, iż WTA i ITF jasno określiły swoje stanowisko, każdy sportowiec reprezentuje swoje nazwisko, a nie kraj. Jestem za to bardzo wdzięczna - zaznaczyła.


- Na początku trudno było się z tym pogodzić, bo bez flagi czujesz się jak bez imienia. Ale każdy zawsze wiedział, iż jesteśmy z Rosji czy Białorusi. Gdy graliśmy, to od półfinałów na trybunach było widać dużo rosyjskich flag. Jestem za to bardzo wdzięczna kibicom. Widziałam ludzi, którzy byli wyrzucani z trybun, bo jest to zakazane, a oni i tak się nie bali i zostawali. Wiele to dla mnie znaczyło. Były momenty, gdy widziałam rosyjskie flagi i czułam wsparcie, które bardzo mi pomagało - dodała.
Rosjanka skrytykowała też swoją siostrę - Polinę Kudiermietową - która od niedawna jest reprezentantką Uzbekistanu. - Z nikim nie konsultowała tej decyzji - zaznaczyła.
Idź do oryginalnego materiału