Rosjanin wystartował zaraz po Ukraińcu. Wtedy padły porażające słowa

2 godzin temu
W rywalizacji saneczkarzy w Cortinie d'Ampezzo wzięli udział dwaj Ukraińcy oraz Rosjanin startujący jako sportowiec neutralny. Anton Dukacz, który zajął 16. miejsce, opowiedział o realiach związanych z olimpijskim startem przed zawodnikiem, który trenuje w państwie agresora. "Oni nas zabijają. Ludzie chowają się do schronów, chcą doświadczyć choć trochę radości" - powiedział.
Saneczkarstwo jest jednym z olimpijskich sportów, w których rywalizują zarówno ukraińscy, jak i rosyjscy sportowcy. W męskich jedynkach wystartowali Andrij Mandzij oraz Anton Dukacz - Ukraińcy oraz Pawieł Riepiłow - Rosjanin, uznany za zawodnika neutralnego. Atmosfera między nimi jest jednak napięta.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"



Sprawę opisuje niemiecki Bild. "Anton Dukacz zszedł z sanek i udał się do swojego trenera. Ten zawiesił na jego ramionach żółto-niebieską flagę. Ukraiński saneczkarz zapozował z nią przed kamerami. Gdy 30-latek stał na mecie olimpijskiego toru w Cortinie d'Ampezzo, do startu szykował się Rosjanin, Pawieł Riepiłow" - czytamy.


Oto realia Ukraińców podczas igrzysk
Obaj minęli się po ślizgu Riepiłowa, ale nie doszło choćby do uścisku dłoni. Podobnie jak to czyni ukraińska tenisistka, Elina Switolina. Po meczach z Rosjankami i Białorusinkami dziewiąta zawodniczka rankingu WTA nie podchodzi do siatki.
Zobacz też: Pokonał Tomasiaka, a później mocne słowa o Norwegu. "Jakby splunął mi w twarz"
Dukacz jest zdania, iż rosyjscy sportowcy są sponsorowani między innymi przez przedsiębiorstwo produkujące drony wykorzystywane podczas wojny. "Te drony uderzają w nasz kraj, w nasze miasta. Zabijają naszych ludzi. Obywatele chowają się do schronów podczas tych ataków, a i tak bierzemy udział w zawodach na najwyższym poziomie. Żal, iż tak to wygląda, iż Rosjanin startuje zaraz po mnie, ale takie są realia" - powiedział.



Dukacz stara się utrzymywać kontakt z ojczyzną. Niestety, tegoroczna zima jest szczególnie trudna dla Ukraińców, ponieważ rosyjskie ataki na krytyczną infrastrukturę regularnie pozbawiają ich prądu na długie godziny. "Jestem dumny, iż mogę reprezentować mój kraj. Nasi przyjaciele nie mają ogrzewania, brakuje im prądu. Chcą doświadczyć choć trochę radości, mieć nieco lepsze wspomnienia niż same wojenne doświadczenia" - stwierdził.
Nie wszyscy Rosjanie na IO są neutralni
Pawieł Riepiłow jest jednym z dwudziestu zawodników startujących jako "indywidualni sportowcy neutralni". By otrzymać pozwolenie na występ, wniosek musiała zaakceptować odpowiednia komisja. Pozytywnie zaopiniowała ona 13 Rosjan i 7 Białorusinek. Nie mogą oni prezentować flag czy innych narodowych emblematów. Podobne zasady dotyczą kibiców - te jednak są łamane.



Nie obyło się też bez skandalu. Według informacji BBC, warunków neutralności nie spełniło co najmniej czterech rosyjskich sportowców. W tym gronie nie było Riepiłowa. Chorąży ukraińskiej ekipy, skeletonista Władysław Heraskewycz jasno wyraził swoje stanowisko na temat startu Rosjan na igrzyskach. "Przygotowują się do zawodów na okupowanych terytoriach, wspierają wojnę w mediach społecznościowych... Nie jest prawidłowe nazywać ich neutralnymi, bo oni tacy nie są" - stwierdził.


Rywalizację saneczkarzy zdominował Max Langenhan. Niemiec został mistrzem olimpijskim, bijąc rekord toru w każdym z czterech przejazdów. Drugie miejsce zajął Austriak Jonas Mueller, a brązowy medal zdobył reprezentant gospodarzy - Dominik Fischnaller. Riepłow był 14., a Dukacz - 16. Jedyny Polak startujący w tej konkurencji, Mateusz Sochowicz, zajął 21. lokatę.
Idź do oryginalnego materiału