Ronda Rousey uderza w UFC: Robią duży błąd, iż nie dają Danie zarządzać, jak wcześniej

mymma.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Ronda Rousey stoczy walkę w MMA na WWE SummerSlam


Ronda Rousey ponownie zabrała głos na temat kondycji największej organizacji MMA na świecie. Była mistrzyni federacji podczas konferencji prasowej poprzedzającej jej starcie z Giną Carano ostro oceniła kierunek, w którym – jej zdaniem – podąża dziś Ultimate Fighting Championship.

Według „Rowdy” organizacja zmieniła się diametralnie w porównaniu z czasami, gdy sama była jedną z jej największych gwiazd. Amerykanka podkreśliła, iż najważniejsze znaczenie miała zmiana struktury właścicielskiej federacji.

Zdaniem Rousey duży wpływ na obecną sytuację ma również fakt, iż Dana White nie posiada już takiej swobody działania jak przed laty. W jej opinii wieloletni szef UFC nie może dziś prowadzić organizacji według własnej wizji, tak jak robił to w okresie największego rozwoju federacji.

Rousey ostro o UFC i karcie walk gali Freedom 250

Była mistrzyni zwróciła także uwagę na kwestie finansowe. Jej zdaniem zarobki zawodników znacząco się pogorszyły, przez co wielu fighterów zmuszonych jest szukać dodatkowych źródeł dochodu poza sportem. Jako przykład wskazała mistrzynię kategorii muszej, Valentina Shevchenko.

– W UFC już nie chodzi o robienie najlepszych możliwych walk. Dana [White] nie jest właścicielem, nie może zarządzać UFC tak, jakby tego chciał, ponieważ jest dziś pracownikiem firmy. Jest dużym błędem ze strony UFC, iż nie pozwalają mu robić tego tak, jak robił to do tej pory.

– Kiedyś UFC było najlepszym miejscem dla zawodników, aby otrzymywać dobre pieniądze i móc z tego żyć. Dziś jest to jedno z najgorszych miejsc, do których możesz trafić. Dlatego tak wielu topowych zawodników odchodzi i szuka możliwości zarobku gdzieś indziej. Dlatego też ich mistrzyni, Valentina Shevchenko, sprzedaje zdjęcia piersi na OF. Zawodnicy z najniższego poziomu nie mogą utrzymać rodzin, żyją w biedzie, zajmując się walczeniem na pełny etat, a ta firma właśnie dostała 7,7 miliarda dolarów.

Rousey odniosła się również do zbliżającej się gali UFC Freedom 250, która ma odbyć się w Białym Domu w ramach obchodów 250-lecia podpisania Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Według niej zestawienie walk nie spełnia oczekiwań – i podobne zdanie ma mieć także sam White.

– Dana zdaje sobie sprawę z tego, iż karta walk gali przed Białym Domem jest do kitu. Gadali o tym od roku i ostatecznie nie spełniła ona oczekiwań. On był zdenerwowany, mówił o tym, iż jedna walka wypadła. Mogę was zapewnić, iż on też nie jest zadowolony z tej karty.

Idź do oryginalnego materiału