Ronaldo był ich katem, a teraz sensacyjne wieści. Stało się to o 10:48

2 godzin temu
Cristiano Ronaldo po latach gry w Europie zadomowił się w Arabii Saudyjskiej. Mimo ostatnich perturbacji jego relacje z tym krajem i tamtejszymi bogaczami wydają się bardzo dobre, o czym świadczy ostatni ruch Portugalczyka. Właśnie przejął on znaczną część udziałów w hiszpańskim zespole zarządzanym przez Saudyjczyków. - To klub o solidnych fundamentach i wyraźnym potencjale wzrostu - przekonuje Ronaldo.
Cristiano Ronaldo niedawno zakończył strajk spowodowany konfliktem z władzami saudyjskiego Al-Nassr (poszło m.in. o brak odpowiednich zdaniem piłkarza wzmocnień). Jednak dość gwałtownie sprawę udało się załagodzić. - Należę do Arabii Saudyjskiej. Chcę tu kontynuować swoją karierę. To kraj, który przyjął mnie, moją rodzinę i przyjaciół. Jestem tutaj szczęśliwy i chcę zostać. Jak już wiele razy mówiłem, jestem Portugalczykiem, ale należę do Arabii Saudyjskiej - mówił niedawno. Potwierdzeniem tych słów mogą być wspólne działania z Saudyjczykami.

REKLAMA







Zobacz wideo Legia na dnie. Kosecki nie wytrzymał: Panowie piłkarze, nie przychodźcie do tego klubu



Cristiano Ronaldo dobił targu z Saudyjczykami. Przejmuje udziały w znanym hiszpańskim klubie
Tamtejsze konsorcjum SMC Group, pod przewodnictwem Mohammeda Al-Khereijiego, w maju 2025 r. przejęło Almerię, hiszpańskiego drugoligowca, od Turkiego Al-Sheika. Teraz saudyjscy inwestorzy dogadali się z Ronaldo, który w czwartek oficjalnie przejął znaczną część udziałów.
Oficjalnie potwierdzono to na klubowym profilu na X we wpisie opublikowanym o godz. 10:48. "Cristiano Ronaldo nabył 25 proc. udziałów w UD Almería za pośrednictwem CR7 Sports Investments, spółki zależnej CR7 S.A., co stanowi znaczący krok w dalszej ekspansji klubu i portfela inwestycyjnego portugalskiego biznesmena" - czytamy. Transakcja ta jest też "częścią międzynarodowej ekspansji klubu", realizowanej przez Al-Khereijiego.






- Od dawna moim celem było wnoszenie wkładu w futbol poza boiskiem. UD Almeria to klub o solidnych fundamentach i wyraźnym potencjale wzrostu. Cieszę się na współpracę, aby wspierać kolejną fazę rozwoju klubu - powiedział Ronaldo.


- Jesteśmy zachwyceni, iż Cristiano wybrał nasz klub jako miejsce inwestycji. Jest uważany za najwybitniejszego piłkarza wszech czasów, doskonale zna hiszpańską piłkę nożną i rozumie potencjał tego, co tu budujemy, zarówno jeżeli chodzi o pierwszą drużynę, jak i akademię - to z kolei słowa Al-Khereijiego.



Cristiano Ronaldo mniejszościowym udziałowcem Almerii. Ma dobre wspomnienia związane z tym klubem
Portugalczyk w przeszłości rywalizował z andaluzyjskim klubem jako gracz Realu. Bilans? Kapitalny, bowiem z siedmiu spotkań aż sześć wygrał i jedno zremisował. W dodatku zdobył siedem bramek i miał pięć asyst, zatem średnio w każdym meczu miał bezpośredni udział przy niemal dwóch trafieniach.


Co ciekawe, przeciwko temu rywalowi Ronaldo dostał też jedną z 13 czerwonych kartek obejrzanych w karierze i pierwszą w barwach Madrytczyków. Okoliczności były kuriozalne - w 84. minucie zobaczył pierwsze "żółtko" za zdjęcie koszulki po golu (wcześniej miał asystę), a trzy minuty później drugie za niesportowe kopnięcie Juanmy Ortiza. Teraz, już w roli współudziałowca, 41-latek będzie chciał zmazać plamę po tamtych wydarzeniach. Najlepszym "odkupieniem" byłby powrót do hiszpańskiej ekstraklasy.
Jak w tej chwili radzi sobie Almeria? Po 27 meczach ma 48 punktów i zajmuje trzecie miejsce. Na koniec sezonu dałoby ono baraże o La Ligę (pozycje 3-6), jednak starta do drugiego CD Castellon i pierwszego Racingu Santander wynosi odpowiednio jeden i dwa punkty. Zatem powrót do elity, gdzie Andaluzyjczyków nie było od sezonu 2023/24 (21 pkt w 38 meczach, 19. miejsce), jest w zasięgu ręki.
Zobacz też: Szykuje się rewolucja ws. Stadionu Narodowego. Ujawniają plany



Z kolei Cristiano Ronaldo w bieżącym sezonie zaliczył 25 występów, 22 trafienia oraz cztery asyst w barwach Al-Nassr.
Idź do oryginalnego materiału