Rollercoaster w Białymstoku! Tak zagrał lider Ekstraklasy

2 godzin temu
Gigantyczne emocje mogli przeżyć kibice, którzy w niedzielne popołudnie włączyli mecz Jagiellonia Białystok - Radomiak Radom. Podopieczni Adriana Siemieńca kompletnie zdominowali rywala, ale pierwszą bramkę strzelili goście. Dziesięć minut po bramce Rafała Wolskiego odpowiedział jednak Jesus Imaz. Bohaterem meczu jest jednak Filip Majchrowicz, który bronił jak w transie. Padł remis 1:1.
Jagiellonia fantastycznie rozpoczęła ligowe granie w tym roku. Dwa zwycięstwa i remis to najlepszy bilans Ekstraklasy. Białostoczanie są liderami Ekstraklasy, mając dwa punkty przewagi nad Górnikiem Zabrze i Rakowem Częstochowa. Oba te zespoły rozegrały już dwa mecze więcej od Jagiellonii. Humor Adrianowi Siemieńcowi popsuł wynik meczu Ligi Konferencji z Fiorentiną - Włosi wygrali 3:0.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio



Radomiak natomiast w tabeli formy za 2026 rok zajmuje ostatnie miejsce. Na ich bilans składa się remis z Rakowem, porażka z Koroną, a także przełożony na 5 marca mecz z Arką. Przez dłuższy czas radomska drużyna będzie musiała radzić sobie bez Goncalo Feio. To pokłosie wydarzeń po meczu z Kielczanami - szkoleniowiec oskarżył sędziów o korupcję, za co został zawieszony na pięć spotkań. Na ławce Radomiaka zastępuje go Kiko Ramirez.


Jagiellonia dominuje do przerwy
Pierwsze trafienie tego spotkania paść mogło już w czwartej minucie. Szybka kontra Jagiellonii po błędzie gości na środku boiska zakończyła się strzałem Jesusa Imaza z kilku metrów. Hiszpan jednak nie wykorzystał fantastycznego podania od Kamila Jóźwiaka - piłkę intuicyjnie zablokował Filip Majchrowicz. Kilka minut później Imaz miał kolejną bardzo dobrą okazję, ale tym razem oddał niecelny strzał.
Zobacz też: Te słowa o Zielińskim naprawdę padły. Tak widzą go Włosi
Gospodarze wciąż szukali sposobu na pokonanie Majchrowicza. Metodą mógł okazać się rzut karny w 36. minucie. Sędzia Damian Sylwestrzak dopatrzył się zagrania ręką obrońcy Radomiaka. Po analizie przez arbitrów VAR decyzja została zmieniona - Steve Kingue nie dotknął piłki. Goście mogli być zadowoleni z wyniku, bo nie stworzyli sobie żadnej dobrej sytuacji.



Bramki tylko w drugiej połowie
53. minuta przyniosła pierwszą bardzo dobrą okazję po przerwie - rzecz jasna, dla Jagiellonii. Dośrodkowanie Jóźwiaka trafiło na głowę Afimico Pululu, jednak ten trafił jedynie w boczną siatkę. W końcu jednak i Radomiak stworzył sobie sytuację do strzelenia bramki. Strzał Vasco Lopeza został zablokowany, a piłka trafiła pod nogi Mauridesa. Ten wyłożył ją na 16. metr dla Rafała Wolskiego. Kapitan gości strzelił tuż przy słupku, a Radomiak objął prowadzenie. Sławomir Abramowicz choćby nie zareagował.


Dziesięć minut później w końcu skapitulował Majchrowicz. Podcinką piłkę do siatki skierował Imaz. Hiszpan idealnie wyczuł moment podania od Pululu - sędziowie sprawdzali sytuację, ale nie dopatrzyli się spalonego. Było to dziesiąte trafienie 35-latka w tym sezonie. Mecz się wyrównał, oba zespoły tworzyły naprawdę dobre sytuacje. Najlepszą w 78. minucie zmarnował Capita - w pojedynku sam na sam lepszy okazał się Abramowicz.
Kolejny zwrot miał miejsce w 86. minucie meczu. Zasłużoną drugą żółtą kartkę otrzymał Michał Kaput. Natychmiast fantastyczną sytuację zmarnował Taras Romanczuk. Pomocnik Jagiellonii minimalnie spudłował po dośrodkowaniu Wdowika z rzutu rożnego. W doliczonym czasie gry gospodarze szukali desperacko trafienia, ale nie byli w stanie pokonać Majchrowicza.
W ostatniej minucie doliczonego czasu gry tuż przed polem karnym Romanczuk został sfaulowany przez Tapsobę. To była ostatnia szansa gospodarzy. Do piłki ustawionej na 20. metrze podszedł Wdowik, ale piłkę posłał daleko od bramki gości. Po tym strzale sędzia Sylwestrzak zakończył spotkanie. Nieskuteczna Jagiellonia tylko zremisowała z Radomiakiem.



Jagiellonia Białystok 1:1 Radomiak Radom (0:0)

Bramki: Imaz (64') - Wolski (55')
Jagiellonia: Abramowicz, Wdowik, Montoia, Konstantopoulos, Wojtuszek (80' Bazdar), Romanczuk, Drachal (68' Mazurek), Nahuel (58' Szmyt), Jóźwiak (58' Jóźwiak), Imaz, Pululu
trener: Adrian Siemieniec
Radomiak: Majchrowicz, Wilson-Esbrand (65' Kaput), Dieguez, Kingue, Grzesik, Donis (65' Ouattara), Capita, Wolski, Baro (71' Tapsoba), Lopes (82' Soumah), Maurides (71' Luquinhas)
trener: Kiko Ramirez (w zastępstwie za Goncalo Feio)
czerwona kartka: Kaput (86', za dwie żółte)
Idź do oryginalnego materiału