To będzie spotkanie dwóch sąsiadów w tabeli. Ekipa znad morza po czterech meczach ma na koncie 5 punktów i drugą pozycję. „Diabły”, z meczem mniej, opukują trzecią lokatę. Będzie to więc spotkanie, które na ten moment może wpłynąć na układ górnej części tabeli. Goście z pewnością liczą, iż uda im się powtórzyć, a choćby poprawić, wynik z poprzedniego sezonu. Wtedy to na torze imienia Zbigniewa Podleckiego przegrali 43:47.
Napędzili oni solidnego stracha faworytom, którzy po 13 biegu choćby przegrywali z Landshut. Ostatecznie dzięki dwóm wygranym w biegach nominowanych przypieczętowali zwycięstwo. Z pewnością jednak będą chcieli uniknąć powtórki z historii i wygrać pewniej. Istnieją na to duże szanse, bo drużyna gości mierzy się z problemami kadrowymi, które musieli gwałtownie łatać.
Największymi nieobecnymi będą Erik Riss i Charles Wright. Co prawda ten drugi rok temu zdobył jedynie punkt, jednak Niemiec był obok Kima Nilssona liderem zespołu wywalczając ich aż jedenaście. Mało brakowało wraz ze Szwedem skarciliby faworyzowane Wybrzeże. Miejsce Wrighta zajmie Jonas Knudsen, natomiast Rissa – awizowany do pierwszego składu Lars Skupień.
Ich siła rażenia znacząco więc spadła a Wybrzeże z kolei w tym roku jeszcze nie przegrało meczu. Zanotowało zaskakujący i praktycznie bezprecedensowy początek sezonu. Wygrali ze Śląskiem Świętochłowice oraz zanotowali trzy remisy – w Krakowie, Gnieźnie i Daugavpils. Plan na ten mecz jest więc dla nich jasny – wygrana. A goście? Goście niczego nie muszą i może to okaże się kluczowe. Dowiemy się już wkrótce.
Składy na mecz Wybrzeże Gdańsk – TRANS MF Landshut Devils
TRANS MF LANDSHUT DEVILS:
1. Kim Nilsson
2. Lars Skupień
3. Jonas Knudsen
4. Leon Flint
5. Kevin Woelbert
6. Mario Haeusl
7. Janek Konzak
8.
WYBRZEŻE GDAŃSK:
9. Jacob Thorssell
10. Krystian Pieszczek
11. Timo Lahti
12. Miłosz Wysocki
13. Tim Sørensen
14. Kacper Warduliński
15. Eryk Kamiński
16.














