Robert Karaś zostawia Polskę! Wybrał inny kraj. "Będę reprezentował z dumą"

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Robert Karaś tłumaczy się z afery dopingowej. Fot. DDTVN/screen


- Mnie wspiera Królestwo Bahrajnu i moi sponsorzy. Im nie zależy, żebym startował w zawodach - powiedział Robert Karaś powiedział w rozmowie w programie Dzień Dobry TVN. Sportowiec ma za sobą dwie afery dopingowe, ale mimo to sponsorzy się od niego nie odwrócili i do tego może liczyć na wsparcie ze strony Bahrajnu.
W marcu 2024 roku gruchnęła wiadomość o ponownej wpadce antydopingowej Roberta Karasia. 37-letni ultratriathlonista uzyskał pozytywny wynik testu na obecność klomifenu, modulatora hormonalnego i metabolicznego, w wyniku próbki pobranej podczas zawodów Florida ANVIL Ultra Triathlon 24 lutego 2024 roku. W efekcie Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA) zawiesiła go aż na osiem lat. Sam sportowiec nie przyznawał się do zażycia dopingu w trakcie zawodów triathlonowych.


REKLAMA


Zobacz wideo Awantura w studiu! Kosecki nie wytrzymał. "Komu to przeszkadza?!" [To jest Sport.pl]


- Branie tych środków było związane z moją walką MMA. W triathlonie nigdy nie brałem żadnych zakazanych substancji w trakcie przygotowań ani żadnym wyścigu - powiedział w rozmowie w programie Dzień Dobry TVN, gdzie odniósł się do oświadczenia POLADA, które uderzyło w sportowca, potwierdzając, iż dwukrotnie przyłapano go na dopingu i stwierdziło sprzeczności w jego zeznaniach.
Karaś zmienił kraj. Oto gdzie teraz przebywa
Karaś na pewno wiele stracił wizerunkowo po aferach dopingowych, ale mimo to sponsorzy się od niego nie odwrócili. Ponadto może liczyć również na wsparcie ze strony Bahrajnu, gdzie w tej chwili przebywa. To niewielki kraj położony w Azji.


- Nic nie straciłem sportowo, bo przez cały czas mogę robić sobie wyzwania. Mogę teraz wyjść zrobić 10-krotnego Ironmana i przez cały czas będzie o tym głośno. Mnie wspiera Królestwo Bahrajnu i moi sponsorzy. Im nie zależy, żebym startował w zawodach. - powiedział w Dzień Dobry TVN. I dodał, iż Bahrajn jest jego głównym sponsorem i pomaga mu osoba z rodziny królewskiej, która chce go wykorzystać do promocji kraju.


- Z dumą będę reprezentował Bahrajn. Raczej nie żałuję, iż zażyłem te substancje. W przeciwnym razie nie byłoby mnie teraz w tym kraju - dodał. Karaś stwierdził również, iż odwołał się w sprawie wyroku USADA i nie planuje tego robić. - Mógłbym tam walczyć o krótszy wyrok, ale ja nie potrzebuje startować w zawodach - podsumował.
Idź do oryginalnego materiału