Rewelacyjna jazda Gładysza i Bilińskiego. Ale los pomógł tylko jednemu

5 godzin temu



Mnóstwo emocji przysporzyły nam sprinty Formuły 2 i Formuły 3 w Australii. Polacy w obu znajdowali się na punktowanych pozycjach, ale tylko Romanowi Bilińskiemu przypisano punkt.

F3

Do Sprintu Formuły 3 Maciej Gładysz ruszał z 9. miejsca. Polak bardzo gwałtownie wykorzystał słabszy start rywali i wykonując odważny manewr awansował na 6. miejsce.

I choć musiał trochę walczyć o jego utrzymanie, ostatecznie zadomowił się na nim i zaczął gonić pierwszą piątkę, budując swoją przewagę. Niestety, na 8. okrążeniu miał miejsce dość kuriozalny, ale jednocześnie bardzo groźny wypadek kolegów zespołowych z Premy – Louisa Sharpa i Jamesa Whartona.

What’s rule one of racing your teammate? 😬

The incident that brought the opening Sprint Race of 2026 to an early conclusion ❌#F3 #AusGP pic.twitter.com/jRXfEo1Kkn

— Formula 3 (@Formula3) March 7, 2026

Bariera była bardzo uszkodzona i wyścigu nie udało się już wznowić. A iż nie przejechano minimum połowy wyścigu, to punktowała jedynie pierwsza piątka. Niezależnie od tego, był to znakomity wyścig w wykonaniu Gładysza.

Wyścig główny F3 odbędzie się w sobotę o godz. 22:45.

F2

Na zapleczu F1 Roman Biliński startował z 12. pozycji do Sprintu. Już w pierwszej fazie rywalizacji wykazał się dużym spokojem i wyczuciem, skutecznie wykorzystując błędy rywali. Dzięki konsekwentnej i inteligentnej jeździe gwałtownie awansował w klasyfikacji – najpierw na 9., a chwilę później choćby na 8. miejsce.

W środkowej części wyścigu Biliński stracił kilka pozycji, jednak w końcówce ponownie pokazał swoją klasę. Odzyskiwał miejsca na torze, wyprzedzając między innymi ubiegłorocznego mistrza Formuły 3, Rafaela Camarę, i ostatecznie przeciął linię mety na 9. pozycji.

Kara dla Martiniusa Stenshorne oznaczała jednak, iż Biliński awansował na 8. miejsce, zdobywając punkt w debiucie.

Wyścig główny F2 zaplanowano na niedzielę na godz. 1:25.



Idź do oryginalnego materiału