Przed meczem KS DevelopResu Rzeszów z PGE Budowlanymi Łódź, oba zespoły w ligowej tabeli dzieliły zaledwie cztery oczka. Naszpikowane gwiazdami reprezentacji Polski drużyny walczą ze sobą o mistrzostwo kraju, a ostatnie ich starcie zakończyło się triumfem Łodzianek 3:2. W 14. kolejce TAURON Ligi Rzeszowianki zamierzały wziąć odwet.
REKLAMA
Zobacz wideo Legia straciła swoją markę? Kosecki: W tej chwili jest rozpoznawalna tylko dzięki nim!
Hit TAURON Ligi dla DevelopResu! Koncert Julity Piaseckiej
Pierwszy set był dość wyrównany, a gospodyniom udawało się utrzymywać przewagę dwóch punktów. Nieźle wyglądała gra Julity Piaseckiej i Dominiki Pierzchały. Problemy Rzeszowianek zaczęły się, gdy rywalki doprowadziły do remisu 7:7. Bardzo dobrze w ataku prezentowała się Paulina Damaske, a asy serwisowe posyłały Alicja Grabka i Sasa Planinsec. DevelopRes dzięki skuteczności Oliwii Sieradzkiej ponownie wyszły na prowadzenie, ale Damaske była nie do zatrzymania - premierowa odsłona należała do Budowlanych, którzy zwyciężyli 25:20.
Druga partia ponownie zaczęła się od gry punkt za punkt. Łodzianki bardzo dobrze przyjmowały ataki przeciwniczek, a Maja Storck zaskakująco łatwo radziła sobie z blokami Pierzchały. To sprawiło, iż podobnie jak w pierwszym secie, siatkarki Budowlanych odskoczyły od rywalek na trzy punkty.
Rzeszowianki obudziły się przy stanie 10:14 i zdołały wyjść na jednopunktowe prowadzenie - coraz lepiej radziła sobie Switłana Dorsman, a wtórowały jej Taylor Bannister, Laura Jansen i Piasecka. To sprawiło, iż podopieczne Cesara Hernandeza Gonzaleza zwyciężyły 27:25 i doprowadziły do wyrównania stanu meczu.
Trzeci set przyniósł dwa asy serwisowe Pierzchały i jednego asa Rodici Buterez. Oba zespoły wciąż szły łeb w łeb i żadna z drużyn nie była w stanie stworzyć sobie przewagi. Podobać mogła się gra Bannister. Po drugiej stronie z kolei mocne ataki posyłała Storck, co spowodowało, iż zrobiło się 14:12 dla Łodzianek.
Bannister jednak punktowała jak najęta i w zasadzie w pojedynkę doprowadziła do remisu po 15. Dobra postawa Amerykanki jednak nie wystarczyła, by poradzić sobie z podopiecznymi Macieja Biernata, które dzięki Planinsec i Storck raz jeszcze odskoczyły rywalkom. Przewagi jednak nie utrzymały - skuteczne w ataku były Dorsman oraz Jansen i to gospodynie wygrały 25:23 po wbiciu gwoździa z lewego skrzydła przez Piasecką.
Niespodziewanie czwarta partia rozpoczęła się od prowadzenia Budowlanych 4:1. Siatkarki z Łodzi były ewidentnie podrażnione roztrwonioną przewagą z poprzedniego seta. Z tym, iż najwyraźniej nie wyciągnęły wniosków, bo po chwili znów to Rzeszowianki miały oczko więcej na swoim koncie.
Cztery na pięć kolejnych ataków Rzeszowianek skutecznie kończyła Piasecka, wyrastając na bohaterkę hitowego starcia. Swoje robiła także Pierzchała, a Łodzianki tylko nieśmiało odgryzły się punktem zdobytym przez Damaske. Przy stanie 14:8 impuls do odrabiania strat dała Karolina Drużkowska, ale to było za mało na coraz lepiej grające siatkarki DevelopResu. Ostatecznie to gospodynie zwyciężyły 25:18 i asem serwisowym Pierzchały przypieczętowały udany odwet za wydarzenia z pierwszego meczu. A bohaterką była Piasecka, która zdobyła aż 19 punktów, najwięcej na parkiecie.
KS DevelopRes Rzeszów - PGE Budowlani Łódź 3:1 (20:25, 27:25, 25:23, 25:18)
Zobacz też: Wielki hit w PlusLidze! To była demolka, wynik mówi wszystko

3 godzin temu











