"The Villains" długo męczyli się z zespołem Brighton. Zwyciężyli po golu samobójczym Jacka Hinshelwooda w 86. minucie, choć początkowo za zdobywcę bramki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uznano Tyrone'a Mingsa. Co najważniejsze dla polskich fanów piłki, w tym starciu nie zagrał Matty Cash.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii
Kontuzja Casha. Jan Urban może spać spokojnie
28-latek jest podstawowym graczem Aston Villi i jednym z głównych zawodników reprezentacji Polski. Matty Cash w kadrze Biało-Czerwonych odżył po tym, gdy stery objął Jan Urban. U Michała Probierza prawy obrońca często był pomijany. Czy w związku z kontuzją ominą go także zbliżające się spotkania barażowe? Pierwsze (i oby nie ostatnie) przeciwko Albanii już 26 marca.
"28-letni Cash przeszedł badania obrazowe po sobotnim remisie Villi z Bournemouth 1:1, ponieważ odczuwał ból w kolanie. Wyniki nie wykazały żadnych poważnych powikłań, poza stanem zapalnym wokół kolana" - czytamy doniesienia Jacoba Tanswella z "The Athletic".
Uraz Casha jest także sporym problemem dla szkoleniowca Aston Villi, który nie za bardzo ma kim go zastąpić. W meczu z Brighton z konieczności na prawej stronie defensywy zagrał Lamare Bogarde. Andres Garcia bowiem przez cały czas leczy kontuzję uda.
Matty Cash, zdaniem dziennikarzy, ma wrócić do gry w sobotę 21 lutego. Wtedy Aston Villa zmierzy się na swoim stadionie z Leeds United. To oznacza, iż 28-latek nie wystąpi także w najbliższą sobotę 14 lutego w spotkaniu w ramach 4. rundy Pucharu Anglii przeciwko Newcastle.
23-krotny reprezentant Polski w obecnej kampanii uchodzi za jednego z najlepszych prawych obrońców ligi. W Premier League zagrał dotychczas w 24 meczach, w których strzelił 3 gole i zaliczył 2 asysty. Znakomita postawa na boisku poskutkowała tym, iż Cash w październiku ubiegłego roku przedłużył swój kontrakt z "The Villains" aż do 30 czerwca 2029 r.

2 godzin temu

















