Reprezentant Polski bryluje w Niemczech. Docenili go. Tak mówi o przyszłości

21 godzin temu
- To jest piłka nożna, wszystko może się zdarzyć, ale jeżeli Kessi zdecyduje, iż mogę zostać, nie będzie to dla mnie żadnym problemem - mówi Jakub Kamiński. Jego słowa cytowane przez "Bilda" niosą się po Niemczech. Polak jesienią był jedną z wyróżniających się postaci. Najlepiej mówi o tym rankingu szanowanego pisma.
Dla Jakuba Kamińskiego wypożyczenie do FC Koeln okazało się strzałem w dziesiątkę. Pięć goli i jedna asysta w 15 ligowych meczach to dobry wynik. Polak gwałtownie stał się ulubieńcem kibiców. Doceniają go także eksperci.


REKLAMA


Zobacz wideo Nazywani są milionerami. Osiedlowy klub robi furorę. "Wszyscy są przeciwko nam" [Reportaż]


Kamiński doceniony w Niemczech. Tak mówi o przyszłości
Szanowany magazyn "Kicker" w tradycyjnym rankingu piłkarzy umieścił go na szóstym miejscu wśród skrzydłowych w Bundeslidze. Przyznano mu "klasę krajową" i za rundę jesienną sklasyfikowano tylko za Michaelem Olise (klasą światową), Luisem Diazem, Yanem Diomande, Saidem El Malą (trzech z klasy międzynarodowej) i Jamiem Lewelingiem.


A co na to sam Kamiński? Polak udzielił wywiadu, w którym między innymi odpowiedział na pytania dotyczące swojej przyszłości. FC Koeln może wykupić go z Wolfsburga.
Sabalenka była murowaną faworytką. 120 minut i koniec
- w tej chwili skupiam się wyłącznie na następnym meczu, na następnym treningu. Potem zobaczymy, co się wydarzy. To jest piłka nożna, wszystko może się zdarzyć. Ale jeżeli Kessi zdecyduje, iż mogę zostać, nie będzie to dla mnie żadnym problemem - przyznał z uśmiechem w rozmowie z "Bildem".


"Kessi" to oczywiście Thomas Kessler, dyrektor sportowy klubu, który wcześniej był jego piłkarzem. Całą karierę bramkarską spędził w Kolonii.


Kamiński otwarcie powiedział, iż póki co jeszcze za wcześnie na rozważania dotyczące przyszłości. Nie omieszkał wspomnieć reprezentacji Polski i jej meczów. Są one dla niego istotną częścią piłkarskiej wiosny.
- Nie, na razie jeszcze nie. Myślę, iż pozostało za wcześnie. Najpierw zobaczymy, co wydarzy się w drugiej rundzie. Ale mój cel jest jasny: pozostać z Kolonią w Bundeslidze - dodał
- Po prostu muszę dalej dobrze grać. Co tydzień być skoncentrowanym na treningach i meczach, a potem zobaczymy. Myślę, iż pod koniec sezonu będą rozmowy. W reprezentacji narodowej też mamy ważne mecze. Chcemy pojechać na mistrzostwa świata. Na tym się też koncentruję - skwitował.


Z takiej postawy z pewnością cieszy się Jan Urban. Selekcjoner reprezentacji Polski w marcu powoła kadrę, która powalczy o awans na mundial. Barażowy półfinał z Albanią będzie pierwszym (oby nie ostatnim!) krokiem przed drużyną narodową.
Idź do oryginalnego materiału