Rekordowe pieniądze dla PZPN. Takiego kontraktu jeszcze nie było

4 godzin temu
Fot. Paweł Jerzmanowski

Polska reprezentacja ma dziś na głowie mecz z Albanią, ale w tle toczy się zupełnie inna rozgrywka — biznesowa. PZPN jest o krok od podpisania umowy z nowym sponsorem technicznym, a sekretarz generalny federacji nie kryje, iż chodzi o pieniądze, których wcześniej w polskiej piłce nie było.

Od 2008 roku biało-czerwoni wychodzą na boisko w strojach amerykańskiej marki. Ta długa kooperacja może jednak niedługo przejść do historii. Od jakiegoś czasu w środowisku krążą sygnały, iż PZPN rozgląda się za nowym partnerem — i teraz wiadomo już, iż decyzja jest naprawdę bliska.

Sekretarz generalny federacji Łukasz Wachowski przyznał na kanale Meczyki.pl, iż sprawa jest już mocno zaawansowana. — Tę decyzję musimy podjąć w mojej ocenie najpóźniej do końca marca, może do 5 kwietnia — powiedział. jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, oficjalne ogłoszenie nowej współpracy powinno nastąpić w kwietniu.

Rekordowy kontrakt. I to nie o 30 czy 50 procent lepszy

Wachowski nie krył entuzjazmu, mówiąc o finansowej stronie nowej umowy. — To będzie rekordowy kontrakt pod względem wartości. Nie mówimy tu o 30 czy 50 procentach więcej, tylko to będą naprawdę znaczące wzrosty — zapewnił działacz.

To istotna informacja. Dotychczasowa umowa z Nike nie była według PZPN zła, ale nowe warunki mają ją przebić w stopniu, który trudno porównywać do typowych renegocjacji kontraktów sponsorskich. Federacja ma też zagwarantowany procent od każdej sprzedanej koszulki — im większa marka i im lepsza dystrybucja, tym więcej pieniędzy wpłynie do kasy związku.

Nie tylko pieniądze się liczą

Wachowski zaznaczył, iż sam przelew to nie wszystko. PZPN oczekuje od nowego partnera czegoś, z czym Nike miała podobno problemy — dostępności produktów. — Dostępność towaru, która była trochę problematyczna, musi się poprawić. To musi być partner zdecydowany, konsekwentny i ukierunkowany na sprzedaż tego produktu — tłumaczył sekretarz generalny.

Kibice od dawna domagają się Adidasa. Niemiecka marka ubiera wiele topowych reprezentacji i cieszy się ogromną popularnością w Polsce. Czy to właśnie ona zastąpi Nike? Na razie tego nie potwierdzono — i pewnie trzeba będzie poczekać do kwietnia, żeby poznać odpowiedź.

Idź do oryginalnego materiału