Natalia Bukowiecka wycofała się trzy tygodnie temu z Diamentowej Ligi w Rzymie, ale później pobiegła już w zawodach w Oslo i Dosze. Dwukrotnie "polowała" na czas poniżej 50 sekund, pierwszy w sezonie, dwukrotnie nieco zabrakło. A dziś pojawiła się kolejna szansa - w Paryżu, znów w Diamentowej Lidze. U boku gwiazd, w tym tej w tej chwili największej - Marileidy Paulino. Dominikanka znokautowała resztą, pobiła historyczny rekord tego cyklu - 48.48 s. Dwie sprinterki z Europy też pobiegły na 49 sekund z okładem. Ale nie nasza mistrzyni Europy z Rzymu.